Ligi zagraniczne | 2012-03-08 07:16:36 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / lnv.fr
W ten weekend o Puchar Francji powalczą cztery zespoły - GFCO Ajaccio, Beauvais Oise UC, Tours VB i Rennes Volley 35. Bretończycy zmierzą się w półfinale z obrońcą tytułu, czyli TVB. Jenia Grebennikov nie ukrywa, że jego drużyna marzy o zdobyciu Pucharu Francji. - Chcemy bawić się siatkówką i spróbować zdobyć tytuł, jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie bardzo ciężko - mówi libero Rennes.
Ostatnio w Ligue A zawodnicy Rennes Volley 35 pokonali u siebie beniaminka - ASU Lyon. Pierwsze dwa sety toczyły się pod dyktando siatkarzy Borisa Grebennikova, w trzecim Lyon starał się powalczyć o pozostanie w meczu, jednak nieskutecznie. Bretończycy dopisali do swojego konta cenne trzy punkty. Są one tym cenniejsze, że niedługo czeka ich batalia z AS Cannes o 4. miejsce. we francuskiej ekstraklasie. Nie jest wykluczone, że niedawny rywal AZS-u Częstochowy zajmie po rundzie zasadniczej miejsce na podium. Od Arago de Sète dzieli ich bowiem tylko jedno "oczko". Arago zaś ma przed sobą bardzo trudne spotkanie z Poitiers, w którym faworytem są mistrzowie kraju.
- Dla nas najważniejszą obecnie rzeczą jest wygrywanie meczów w Ligue A. Chwilowo mieliśmy mały kryzys. W meczu ze Stade Poitevin w zeszły weekend mieliśmy dużą szansę na odniesienie zwycięstwa, ostatecznie przegraliśmy w tie-breaku - tłumaczy Jenia Grebennikov. Rennes w ubiegłą sobotę niespodziewanie prowadziło w Poitiers 0:2. Mistrzowie Francji zdołali jednak odwrócić losy spotkania i doprowadzić do wspomnianego tie-breaka, obronić piłki meczowe i ostatecznie wygrać.
- Mieliśmy w pamięci mecz z Poitiers, dlatego w spotkaniu z Lyonem daliśmy z siebie wszystko. To poskutkowało, udało się nam wywalczyć trzy punkty. To ważne, ponieważ chcemy zająć 4. lub 5. miejsce przed fazą play-off. Zwycięstwo nad Lyonem sprawia, że czujemy się zdecydowanie pewniej przed finałami Pucharu Francji - twierdzi libero Rennes.
W nadchodzący weekend dowiemy się, kto zdobędzie Puchar Francji. Murowanym faworytem wydawało się być Tours VB, jednak kilka dni temu kontuzji doznał filar wicemistrzów Francji, Raphael Redwitz. Mimo to Cédric Hominal - rezerwowy rozgrywający TVB - poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa nad Arago de Sète. W finałach Pucharu Francji szanse Tours i Rennes na awans do finału się wyrównują, tym bardziej, że Rennes nie będzie grało pod presją faworyta i może pozwolić sobie na więcej nietypowych zagrań.
- Naszym początkowym celem, jeśli chodzi o Puchar Francji, było dotarcie do półfinałów. Udało nam się to. Rozgrywki pucharowe mają to do siebie, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się stanie. Chcemy bawić się siatkówką i spróbować zdobyć tytuł, jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie bardzo ciężko. Na początek trzeba pokonać Tours w półfinale. Zawodnicy Mauricio Paesa są faworytami. My zaś nie mamy nic do stracenia. Możemy tylko zyskać. Czekamy więc z niecierpliwością na Puchar Francji - mówi Jenia Grebennikov.
Całkiem niedawno mogliśmy oglądać Rennes Volley 35 w Polsce. Jak wiadomo, Francuzi byli rywalami częstochowskiego AZS-u w Challenge Cup. Akademicy ograli Bretończyków u siebie, jednak w Rennes nie poszło im tak łatwo. Podopiecznym Marka Kardosa udało się jednak zwyciężyć w "złotym secie", a tym samym awansować do półfinałów.
- Pomimo porażki w Challenge Cup, w drużynie przeważają bardzo dobre nastoje. Czujemy się świetnie psychicznie i fizycznie. Nie ma powodów do zmartwień. Osobiście jednak wolę grać co trzy dni zamiast trenować - przyznaje Grebennikov. - Chociaż przegraliśmy ostatnio kilka spotkań, jesteśmy na fali wznoszącej. Moim zdaniem Rennes gra dobrą siatkówkę, co dobrze rokuje przed Pucharem Francji. Od tytułu każdą z drużyn dzielą tylko dwa mecze, nas również. Jesteśmy więc pozytywnie nastawieni przed konfrontacją z Tours VB - kończy libero drużyny z Bretanii.
* opracowała Magdalena Gajek (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.