Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2011-11-06 23:18:21 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

Stade Poitevin obejmuje fotel lidera, Rennes pogromcą Tours VB

Tuż przed miesięczną przerwą w rozgrywkach francuskiej Ligue A Stade Poitevin ma na swoim koncie komplet zwycięstw. Druga porażka w tym sezonie Tours VB sprawiła, że mistrz kraju samodzielnie prowadzi w tabeli i ma trzy "oczka" przewagi nad TVB. Ci niespodziewanie ulegli na swoim terenie Rennes Volley 35 (1:3), które dzięki temu wskoczyło na 4. miejsce w klasyfikacji, tuż za Montpellier UC. ASU Lyon wygrało natomiast swój pierwszy mecz w sezonie.

Dla Rennes Volley 35 wczorajsze zwycięstwo było bardzo ważne, nie tylko dlatego, że dzięki niemu zdobyli trzy punkty. PokonanieTours VB sprawiło, że siatkarze Borisa Grebennikova uwierzyli w siebie i w to, że są w stanie namieszać w Ligue A, chociaż początek sezonu na to nie wskazywał. Kapitalna seria zwycięstw sprawiła, że Bretończycy obecnie zajmują miejsce 4. w tabeli. Trzeba przyznać Rennes, że umiejętnie wykorzystują słabsze chwile rywali - triumfowali nad osłabionym Sète, a teraz pokonali Tours VB, które zmaga się z serią kontuzji (Miloš Terzić, drobny uraz Cala Gerardo). Bretończycy sprawili ogromną niespodziankę swoim kibicom oraz wyświadczyli przysługę Poitiers.

Tours VB - Rennes Volley 35 1:3 (21:25, 25:14, 25:21, 26:24)


Stade Poitevin objęli prowadzenie w lidze w dużej mierze dzięki rywalom z Rennes, ale głównie dzięki swojej wspaniałej postawie. Mistrzowie kraju do tej pory rozegrali osiem spotkań (w dziewięciu kolejkach, jeden z meczów przełożono na koniec grudnia), wszystkie zakończyły się ich triumfem. Ostatnio ofiarą rozpędzonej maszyny z Poitiers zostali siatkarze Paris Volley. Paryżanie pierwszą partię przegrali dość łatwo, ale w kolejnych już starali się dotrzymywać kroku podopiecznym Oliviera Lecata. W dwóch ostatnich setach często wychodzili na prowadzenie, ale w finałowej odsłonie spotkania nie potrafili się przeciwstawić rywalom. W konsekwencji przegrali ważny mecz wyjazdowy 3:1 i z dorobkiem jedynie dziewięciu oczek zajmują bardzo odległa, 12. lokatę w klasyfikacji. Zwycięstwo nad Paris Volley było bardzo ważne dla Poitiers, zwłaszcza gdy okazało się, że Tours VB nie potrafiło znaleźć sposobu na pokonanie Rennes. Obecnie Stade Poitevin ma na swoim koncie komplet punktów i wyprzedza o trzy "oczka" najgroźniejszego rywala, czyli TVB.

Stade Poitevin - Paris Volley 3:1 (25:17, 25:23, 24:26, 25:22)


Arago de Sète udało się przerwać pasmo porażek. "Les Panthères Roses" w czterech setach ograli beniaminka francuskiej ekstraklasy, czyli Narbonne Volley. Był to szczególny mecz dla zespołu z Sète - po raz pierwszy w składzie wystąpił ich nowy libero, Ferdinand Tille, który zastąpił kontuzjowanego Édouarda Rowlandsona. Końcówka pierwszego seta pozostawiła po sobie niesmak - błędy sędziowskie na niekorzyść "Les Centurions" (arbiter ukarał żółtą kartką Marcilio) przy stanie 21:20 wpłynęły na losy tej partii. W kolejnej beniaminek pokazał pełnię swoich możliwości. Arago stało bezradne, nie potrafiło wyprowadzić kontrataków i miało ogromne kłopoty z przyjęciem zagrywki (15:25). Losy meczu jednak się odwróciły i kolejne dwa sety należały już do trzeciej ekipy ubiegłego sezonu. Znakomicie mylił blok Benjamin Toniutti, a ciężar ataku wziął na siebie Marien Moreau. To poskutkowało i trzeba przyznać, że Sète spisywało się świetnie, chociaż Narbonne postraszyło gospodarzy w ostatnich minutach spotkania (26:24).

Arago de Sète - Narbonne Volley 3:1 (25:21, 15:25, 25:19, 26:24)


Drugi z beniaminków miał zdecydowanie więcej szczęścia. ASU Lyon udało się wreszcie ograć rywala i dopisać trzy punkty do swojego konta. Nantes Rezé MV niespodziewanie uległo im 3:1. Należy oddać "Les Lyonnais", że walczyli jak lwy (zwłaszcza w trzeciej partii), aby odnieść pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Duży udział mieli w tym Jérémie Jambon, Martin Jambon i Christopher Lamont - ci trzej siatkarze łącznie zdobyli 46 punktów. Dołożyli do tego bardzo szczelny blok, z którym nie potrafili sobie poradzić goście. Pomimo triumfu, ASUL nadal zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, natomiast Nantes Rezé 10.

ASU Lyon - Nantes Rezé MV 3:1 (25:23, 21:25, 26:24, 25:17)


Bardzo wyrównany przebieg miało starcie Spacer's de Toulouse z Beauvais Oise UC. Z pięciosetowej batalii z tarczą wyszli zawodnicy BOUC. Początkowo niewiele znaków wskazywało na to, że niedzielny mecz będzie trwał tak długo. Pierwsze dwa sety należały bowiem do gospodarzy (25:18, 26:24). Beauvais pokazali, że mają charakter i podnieśli się z kolan. Dzięki wygranym dwóm kolejnym partiom mieli pewność, że z zerowym dorobkiem z Tuluzy nie wyjadą. Tie-break grany na przewagi również należał do "Les Beauvaisiens". Kapitalne spotkanie rozegrał kapitan gości - Pavel Bartík (29 punktów).

Spacer's de Toulouse - Beauvais OUC 2:3 (25:18, 26:24, 22:25, 22:25, 14:16)


Czterosetowe starcie mieli okazję obejrzeć kibice zgromadzeni na hali w Tourcoing, lecz miejscowy zespół przegrał z AS Cannes. Gospodarze nie sprzedali jednak tanio skóry. Inauguracyjną partię grali na przewagi, a w następnym secie wykorzystali zmęczenie gości i ograli ich 25:23. W takim samym stosunku zakończyła się kolejna odsłona, ale na korzyść "Les Cannois". Dopiero w ostatnim secie Tourcoing już nie miało siły dłużej przeciwstawiać się rywalom (20:25). Świetny mecz rozegrali Jovica Simovski i Jason Jablonsky - razem udało im się aż 43 "oczka". Żaden inny siatkarz TLM nie zapisał na swoim koncie więcej niż sześć punktów. Być może przewidywalność rozegrania była gwoździem do trumny dla miejscowych. Obie drużyny znakomicie grały blokiem i tym elementem zdobyły po 19 punktów.

Tourcoing LM - AS Cannes 1:3 (26:28, 25:23, 23:25, 20:25)


GFCO Ajaccio po meczu z Montpellier UC pozostaje na przedostatnim miejscu w tabeli. Mimo wyniku (1:3) siatkarze z Korsyki udowodnili, że wcale nie zamierzają być chłopcami do bicia i dzielnie walczyli o swoje, lecz skuteczniejsi okazali się przyjezdni. Gospodarze nie potrafili wykorzystać swojego potencjału, przegrywali końcówki setów, ponieważ popełniali mnóstwo błędów, które skrupulatnie wykorzystywali ich rywale. Do tego kłopoty z przyjęciem zagrywki i dużo nerwowości - tak w skrócie można opisać poczynania GFCO. Montpellier cenne zwycięstwo okupiło jednak kontuzją Juliena Lyneela - młody przyjmujący skręcił kostkę. To kolejna kontuzja kluczowego zawodnika w zespole Arnauda Josseranda (wcześniej poważnego urazu doznał Franck Lafitte). Możliwe, że młodszy z braci Lyneel zdoła się wyleczyć do kolejnego meczu ligowego, który zostanie rozegrany w grudniu. Dzięki triumfowi na Korsyce, MUC przed miesięczną przerwą zajmuje 3. miejsce w klasyfikacji, tracąc do lidera jednak aż 7 punktów.

GFCO Ajaccio - Montpellier UC 1:3 (18:25, 25:23, 23:25, 25:27)


Tabela po 9. kolejkach Ligue A:

1. Stade Poitevin (24 pkt) *
2. Tours VB (21 pkt)
3. Montpellier UC (17 pkt)
4. Rennes Volley 35 (15 pkt)
5. Beauvais OUC (14 pkt) *
6. Arago de Sète (14 pkt)
7. AS Cannes (14 pkt)
8. Spacer's de Toulouse (12 pkt)
9. Tourcoing LM (11 pkt) *
10. Nantes Rezé MV (11 pkt)
11. Narbonne Volley (10 pkt)
12. Paris Volley (9 pkt)
13. GFCO Ajaccio (7 pkt)
14. ASU Lyon (4 pkt) *

* kluby te mają do rozegrania zaległe mecze

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane