Ligi zagraniczne | 2011-11-06 22:06:26 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Siatkarze w Finlandii nie mają czasu na odpoczynek. Zaledwie wczoraj odbyły się cztery ligowe spotkania, a już dzisiaj zespoły po raz kolejny musiały wybiec na parkiety. W najciekawszym spotkaniu niedzielnego popołudnia ekipa z Vammala w trzech setach pokonała Isku-Volley Tampere i zrównała się punktowo z drużyną prowadzoną przez Jussiego Heino.
Wczoraj graczom z Kokkola udało się zdobyć pierwsze ligowe punkty w starciu z Sun Volley Oulu. Dzisiaj podopieczni Ismo Tuominena nie mieli tyle szczęścia i po zaledwie trzech partiach musieli uznać wyższość rywali. Zespół z Muuramen przez cały mecz kontrolował przebieg gry i w wyjątkowo łatwy sposób dopisał do swojego konta kolejne cenne "oczka", które pozwalają mu na zajęcie wysokiego, czwartego miejsca w tabeli.
MuurLe - Tiikerit 3:0 (25:19, 25:17, 25:15)
MuurLe: Cavalari (5), Heiskanen (11), Ikonen (4), Nieminen (7), Simović (13), Silva (15), Korhonen (libero) oraz Kyrola (2), Seppälä (1), Vuorinen.
Tiikerit: Haka (4), Keskisipilä (8), Kaattari (6), Szlubowski (16), Mutka (5), Wooldridge (2), Heikkila (libero) oraz Joensuu, Kivenmäki (1).
Powodów do zadowolenia nie mają również siatkarze z Tampere. Zespół prowadzony przez Jussiego Heino zgarnął wczoraj pełną pulę, natomiast dzisiaj nie był w stanie ugrać nawet seta w meczu z VaLePa. W ekipie z Vammala po raz kolejny świetnie zaprezentował się Olli Kunnari, który nie bez powodu uznany został najlepszym graczem października. Dzięki wygranej gospodarze zrównali się punktowo z drużyną Isku-Volley, ale dzięki lepszemu bilansowi setów wyprzedzili rywali w ligowej tabeli.
- Oba zespoły są już trochę zmęczone - powiedział po meczu Jussi Heino. - W naszej drużynie nie najlepiej funkcjonował dzisiaj blok, jednak nie jest to główny powód porażki. Całkiem dobrze wyglądała natomiast obrona - dodał. Szkoleniowiec Isku-Volley przyznał także, że jego ekipa nie była do końca przygotowana na ustawienie, w jakim wyszli na boisku ich rywale. - Zaskoczyła nas obecność na parkiecie Toniego Vahela. Nie byliśmy gotowi na grę przeciwko niemu.
VaLePa - Isku-Volley 3:0 (25:20, 25:20, 26:24)
VaLePa: Vesanen (10), Vahela (3), Jokinen (9), Lahdenperä (14), Venski (5), Kunnari (13), Hautamäki (libero) oraz Esko, Krastins.
Isku-Volley: Kehoe (8), Sinkkonen (7), Tihinen (12), Muurinen (5), Silpo (10), Martell (3), Roininen (libero) oraz Ollikainen (2), Kauppinen, Louhela (1), Kruuda.
O wielkim szczęściu mogą mówić zawodnicy z Savonlinna, którzy wygraną wyszarpani niemalże w ostatnim momencie. Po dwóch premierowych partiach zespół Saimaa Volley prowadził co prawda 2-0, jednak w kolejnych dwóch odsłonach zdecydowanie lepsi byli gracze z Raisio i to oni przystąpili do tie-break'a z przysłowiowym "wiatrem w żaglach". W decydującej chwili goście zachowali więcej zimnej krwi i po zaciętej walce mogli cieszyć się ze zwycięstwa 15:12 i dwóch cennych punktów.
Loimu - Saimaa Volley 2:3 (20:25, 21:25, 25:20, 25:19, 12:15)
Loimu: Rumpunen (21), Haaraniemi, Muagututia (16), Budinger (26), Tuomi (16), Sippola (1), Watten (libero) oraz Kusnetsoff (1), Puputti (3).
Saimaa: Sauss (23), Pennanen (7), Seppänen (6), Muukkonen (7), Juntura (7), Väisänen (12), Sairanen (libero) oraz Häyrinen (8), Karjalainen, Wartiainen.
Liderzy fińskiej ekstraklasy nie zawiedli także w dzisiejszym meczu. Po wczorajszej wygranej z Saimaa Volley 3-1, siatkarze z Loimaa nie zwolnili tempa i w identycznym stosunku setów uporali się z zespołem Korson Veto. Gospodarze dali radę zagrozić rywalom tylko w jednej partii, pozostałe trzy przebiegały pod całkowitą kontrolą "Huraganu".
- W dwóch pierwszych odsłonach wygrana przyszła nam nadzwyczaj gładko. W trzeciej partii dopadło nas zmęczenie, które rywale bez mrugnięcia okiem wykorzystali. Prawdziwym wyzwaniem była czwarta odsłona, w której od początku utrzymywała się wyrównana walka. W końcówce graczom z Vantaa zaczęły szwankować nerwy i to chyba zaważyło na ostatecznym wyniku - przyznał Ville Kakko.
- Jestem pod wrażeniem gry Jussiego Niemelä, który zaimponował mi dzisiaj swoją skutecznością - pochwalił swojego podopiecznego Jouko Lindberg. Dzisiejsze spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął podstawowy środkowy ekipy z Vantaa, Meris Merisaar. Co było powodem absencji Estończyka w pierwszej partii? - Merisaar od rana zmagał się z gorączką. Nie chcieliśmy go przeciążać - wyjaśnił szkoleniowiec Korson Veto. Blokujący nie jest jedynym zawodnikiem, który zmaga się z chorobą. Pojedynek z drużyną Hurrikaani był kolejnym, w którym zabrakło dobrze znanego w Polsce przyjmującego, Toniego Kankaanpää.
Korson Veto - Hurrikaani 1:3 (14:25, 12:25, 25:23, 19:25)
KoVe: Laurila (2), Niemelä (21), Haapasalo, Seppänen (10), Pulkkinen (9), Kuosmanen (5), Liukkonen (libero) oraz Merisaar (9), Piippo (2), Vallin.
Hurrikaani: Penttinen (5), Vehviläinen (3), Kaatrasalo (12), Hernandez (14), Moilanen (10), Petrusevics (21), Mäntylä (libero) oraz Niskakangas (7), Kartano (1), Mäkitalo.
* Wypowiedzi trenerów pochodzą z serwisów korsonveto.fi i iskuvolley.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.