Ligi zagraniczne | 2011-10-28 11:27:34 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna / trentinovolley.it
- Mecze przeciwko Modenie są niepodobne do żadnych innych rozgrywanych przez nas spotkań – twierdzi atakujący Trentino Volley w obliczu zbliżającego się spotkania z zespołem Casa Modena. Już w najbliższą sobotę odbędzie się mecz na szczycie włoskiej Serie A. Podopieczni Radostina Stoytcheva o fotel lidera powalczą z zawodnikami Daniele Bagnoliego.
- Spotkania w hali PalaPanini są dla mnie zawsze wielką przyjemnością – mówi Jan Stokr, który swoją przygodę z włoską siatkówką rozpoczynał w drużynie z Modeny. – Zawsze panuje tam miła atmosfera w trakcie meczu. Każdy zespół, który tam gra ma ogromną motywację do wygranej– opowiada o specyfice gry przeciwko Modenie, czeski atakujący. Już w najbliższą sobotę podopieczni Radostina Stoytcheva, zawalczą o kolejne ligowe punkty z do tej pory niepokonanym zespołem, prowadzonym przez Daniele Bagnoliego. W swoim ostatnim spotkaniu podopieczni włoskiego szkoleniowca po pięciosetowym boju wywieźli z Padwy dwa punkty. Z kolei Trydentczycy pokonali gładko, w trzech setach zespół San Giustino. Do Modeny, Klubowi Mistrzowie Świata, wybiorą się po bardzo cenne punkty, które przybliżą ich do objęcia fotela lidera we włoskiej Serie A.
– Mam nadzieję, że wymażemy z pamięci dwa spotkania, które rozegraliśmy w hali PalaPanini w trakcie zeszłorocznych rozgrywek w trakcie fazy play-off – przypomina dwie bolesne porażki z poprzedniego roku, atakujący Trentino Volley. – W porównaniu do tamtych meczy w składach obu zespołów nie zmieniło się zbyt wiele. Jeśli chcemy wygrać z gospodarzami tego spotkania musimy zneutralizować dobrą współpracę na linii Esko-Denis – przedstawia receptę na wywiezienie trzech punktów z trudnego terenu rywala czeski atakujący.
W listopadzie na zawodników grających w ligach europejskich czeka prawie miesięczna przerwa. Związana ona będzie z turniejami kwalifikacyjnymi do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich. - Po ostatnim spotkaniu, jakie czeka nas w lidze przed przerwą, wyjeżdżam do Czech – zdradza swoje najbliższe plany podopieczny Jana Svobody. – Wraz z drużyną narodową rozegramy spotkania towarzyskie z reprezentacją Polski, po czym udamy się do Francji, gdzie rozegramy prekwalifikacyjny turniej do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich – mówi Jan Stokr. - Czasu na odpoczynek będzie bardzo mało, jednak możliwość spotkania z rodziną z pewnością pozwoli doładować mi akumulatory - kończy atakujący reprezentacji Czech i Trentino Volley.
* opracowała Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.