Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2011-10-18 17:13:55 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna/trentinovolley.it

Raphael: Tutaj spełniły się moje marzenia

Fot.: FIVB

Brazylijski rozgrywający, Raphael Viera de Oliveira w dniu wczorajszym, w spotkaniu przeciwko Maceracie, rozegrał swój setny oficjalny mecz w barwach Trentino Volley. - Miałem szczęście, że dostałem się do Trento - mówi Raphael.

- To dla mnie wielki zaszczyt i radość, że osiągnąłem taki wynik, tym bardziej mi miło, że w tak wielu spotkaniach wygraliśmy – przyznaje zawodnik, który kilka dni temu odebrał kolejną statuetkę dla najlepszego rozgrywającego. Tym razem doceniono jego grę podczas Klubowych Mistrzostw Świata. – Miałem szczęście, że dostałem się do Trento, ponieważ tutaj spełniły się moje marzenia jako sportowca. Chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy mi to umożliwili – dodaje Raphael. Pomimo wszystkich sukcesów jakie Brazylijczyk osiągnął ze swoim zespołem, nadal pragnie udoskonalać swoje umiejętności. – Każdego dnia pracujemy na siłowni, aby podnieść swój indywidualny i drużynowy poziom – opisuje założenia treningowego swojej drużyny.

Raphael Viera de Oliveira do zespołu Trentino Volley przybył z odległej Kalabrii, gdzie bronił barw miejscowej drużyny - Tonno Calipo Vibo Valentia. – Nie było to dla mnie łatwe, aby zastąpić takiego zawodnika jak Nikola Grbić, jednak w Trento spotkały mnie dwie nadzwyczajne rzeczy – zdradza Brazylijczyk. – Po pierwsze, poczułem presję, która na mnie bardzo dobrze podziałała. Po drugie zaś, ofiarowano mi dużo cierpliwości - przyznaje zawodnik Mistrza Włoch.

Spośród setki spotkań jakie Raphael rozegrał w barwach drużyny z Trydentu, trudno wybrać mu to, które szczególnie zapadło w pamięć. – Jeśli miałbym wymienić jedno, to jako pierwsze do głowy przychodzi mi, finałowe spotkanie Ligi Mistrzów w Bolzano – przyznaje Brazylijczyk, dla którego był to pierwszy triumf z macierzystym klubem w finale europejskich pucharów. Finał rozgrywany rok wcześniej w Łodzi, Raphael oglądał z trybun. Było to związane z kontuzją dłoni, jakiej rozgrywający Trentino Volley nabawił się, podczas ćwierćfinałowego spotkania w lidze. – Ta kontuzja wykluczyła mnie z gry do końca sezonu. Był to dla mnie naprawdę trudny moment – wspomina pechową końcówkę zeszłorocznego sezonu Raphael.

W ostatni piątek zawodnicy Trentino Volley zdobyli, trzeci z rzędu tytuł Klubowych Mistrzów Świata. – Z tej okazji chciałem podziękować drużynie i całemu sztabowi szkoleniowemu, za to, że po raz kolejny mogłem odebrać statuetkę dla najlepszego rozgrywającego – z radością w głosie odpowiada Brazylijczyk. – Byłem pod wrażeniem spokoju jaki wykazaliśmy po przegranym pierwszym secie przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi. Trener zamienił ze mną kilka słów i powiedział, że od kolejnej partii musimy na nowo wejść w to spotkanie– zdradza kulisy finałowego meczu rozgrywający.


opracowała: Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane