Ligi zagraniczne | 2011-10-05 22:48:13 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna
Zespół Fidia Padova, który po dwóch latach przerwy powrócił w szeregi włoskiej Serie A, na inaugurację tych prestiżowych rozgrywek pokonał zespół z Piacenzy. W kolejnych dwóch meczach, zawodnicy Paolo Montganianiego musieli uznać wyższość rywali, jednak beniaminek z Padwy będzie trudnym przeciwnikiem dla każdego zespołu Serie A.
W tym roku zawodnicy Fidia Padova intensywnie przygotowywali się do nowego sezonu. Już w pierwszych dniach sierpnia prawie w komplecie spotkali się hali PalaFabris, aby zainaugurować treningi przed wyjątkowym dla nich sezonem. Zespół z Padwy po dwóch latach nieobecności powrócił w szeregi zespołów walczących o Scudetto. – To były bardzo długie przygotowania. Pracowaliśmy niezwykle ciężko zarówno pod względem fizycznym i technicznym – zdradza Andrea Garghella, libero Padwy. - Wydaje mi się, że możemy być usatysfakcjonowani pracą, którą wykonaliśmy ponieważ pracowaliśmy bardzo dobrze – kontynuuje myśl zawodnik beniaminka.
W drużynie Paolo Montagnianiego, pojawiło się kilku nowych zawodników, m.in. rozgrywający Javier Gonzalez, środkowy Andrea Semanzato czy przyjmujący Sebastian Schwarz. – Wszyscy nowi zawodnicy stanowią o sile naszego zespołu – mówi wieloletni gracz zespołu Fidia Padova. – Każdy z nich doskonale pasuje do naszej drużyny, ponieważ mocno stąpają po ziemi i mają bardzo dobre podejście do pracy – chwali swoich nowych kolegów z drużyny Andrea Garghella.
W trakcie przedsezonowych przygotowań, zawodnicy Fidia Padova zmierzyli się z drużyną z Bratysławy, którą pokonali gładko trzech setach. Kolejnym rywalem zawodników Montagnianiego była reprezentacja Kataru, która zawitała do Padwy, aby sprawdzić swoją dyspozycję przed Mistrzostwami Azji. Gospodarze tego starcia w trzech setach pokonali swoich rywali. Ostatnią drużyną, z którą zmierzyli się Padewczycy był utytułowany Sisley Bellono. Po pięciu setach, lepszy okazał się być beniaminek włoskiej ligi. Tak udane przygotowania do nowego sezonu, zaowocowały wygraną w inauguracyjnym spotkaniu z zespołem Copra Elior Piacenza.
- Wygrana przeciwko drużynie z Piacenzy była dla nas niezwykle istotna. Dała nam dużą pewność siebie - komentuje libero Fidia Padova. - Dzięki niej wiemy, że możemy walczyć o wygraną z silniejszymi drużynami, jeśli będziemy grać agresywnie i z sercem – dodaje Garghella. Wygrana z tak mocną drużyną na inaugurację ligi przysporzyła wiele radości, nie tylko zawodnikom. – Była ona niezwykle ważna dla tego miasta, dla publiczności zgromadzonej w hali PalaFabris – przyznaje zawodnik miejscowej drużyny. Dla Andrei spotkanie z Piacenzą miało wymiar osobistego sukcesu dla samego zawodnika. - Dla mnie była to podwójna radość. Po pierwsze, po dwuletniej nieobecności w Serie A, wygraliśmy trudne spotkanie. Po drugie, rozegrałem 300 oficjalne spotkanie barwach drużyny – mówi z dumą w głosie zasłużony zawodnik Fidia Padova.
Który z rozegranych 300 spotkań szczególnie zapadło w pamięć zawodnikowi z wieloletnim stażem w miejscowym zespole? – Było to ostatnie spotkanie, które zapewniło nam upragniony awans do Serie A, z zespołem Santa Croce – zdradza Andrea. Zawodnik przyznaje, że lata spędzone w Padwie były dla niego naprawdę niezwykle. – Jestem dumny, że mogę być częścią historii tego klubu. Mam nadzieję, że nadal mogę być przykładem we współczesnym sporcie – dodaje szczęśliwy zawodnik. Zapytany o swoje najskrytsze sportowe marzenia, Andrea Garghella opowiada krotko: – Myślę, że każdy sportowiec chciałby zagrać na olimpiadzie.
W swoim przedostatnim spotkaniu, zawodnicy z Padwy zmierzyli się z drużyną Mistrza Włoch. - Oni po prostu nie są ludźmi - mówi Andrea. - Każdy kibic siatkówki przynajmniej raz powinien zobaczyć jak ta drużyna prezentuje się na boisku. Mnie się udało, mogłem przeciwko nim zagrać - kończy libero beniaminka włoskiej Serie A.
* Rozmawiała i opracowała Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.