Ligi zagraniczne | 2010-12-01 14:23:14 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / lnv.fr
W rozegranych wczoraj derbach Bretonii lepsi okazali się gracze Nantes-Rezé, którzy 3-0 pokonali zespół Rennes. Trener zwycięzców, Martin Demar, cieszy się z sukcesu swoich podopiecznych i ma nadzieję, że będą oni kontynuowali dobrą passę.
Początek spotkania miał we wczorajszym spotkaniu zasadnicze znaczenie?
- Tak, pierwszy set był bardzo ważny. W wypełnionej do ostatniego miejsca hali zawodnicy byli trochę spięci na początku. Na szczęście byliśmy skupieni i udało nam się wygrać 25:11. To pozwoliło nam się uspokoić, skoncentrowaliśmy się bardziej na serwisie, ataku i w przyjęciu.
Jak ocenia Pan to spotkanie?
- To satysfakcjonujące, że wygraliśmy 3-0. Przyznaję, że jeszcze kilka tygodni temu nie pomyślałbym, że mój zespół rozegra takie spotkanie. To wielka przyjemność.
Po fantastycznym sezonie w Ligue B Pański zespół jest chyba bardzo dobrze przygotowany do występów w ekstraklasie?
- Zgadza się. Grupa współpracuje ze sobą równie dobrze, jak w roku ubiegłym, klimat nie zmienił się. Tworzymy kolektyw, który wygrywa, o zwycięstwach nie decydują pojedyncze osoby. Moi gracze są nauczeni, by szanować się wzajemnie oraz szanować każdego przeciwnika. Musimy utrzymać tę dobrą atmosferę i wspólnie wygrywać.
Czy to jest właśnie znak rozpoznawczy waszego zespołu?
- Tak. Musimy grać razem, nigdy nie poddawać się, nie oddawać punktów bez walki. Musimy grać tak, jak w meczu z Rennes czy nawet, pomimo porażki, w Paryżu [W meczu z Paris gracze z Nantes przegrali po zaciętej walce 2-3].
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.