Ligi zagraniczne | 2010-05-26 13:14:36 | Nadesłał: Małgorzata Paduch | Źrodlo: reprezentacja.net
- Jestem zadowolony z tego, co pokazałem w tym sezonie - mówi Marcel Gromadowski. Atakujący Paris Volley przyznaje nie wyklucza jednak powrotu na polskie pariety
Za nami sezon ligowy. Paris Volley zakończył zmagania na dziesiątej pozycji. Dla tak utytułowanej drużyny z całą pewnością jest to duży zawód.
- Faktycznie nie poszło tak jak zakładaliśmy wszyscy przed sezonem. Dziesiąte miejsce to trochę za nisko jak na nasze możliwości, ale cóż zrobić - tak czasem bywa. Niewiele zabrakło do załapania sie do play-off. Staraliśmy sie do końca, gdyż to właśnie ostatni mecz dawał jeszcze teoretyczne szanse na wejście do pierwszej ósemki po rundzie zasadniczej.
Obserwując poczynania Paris Volley można było odnieść wrażenie, że tylko Ty „ciągniesz” grę tego zespołu. Czułeś, że jesteś głównym filarem tej drużyny?
- Ja po prostu dawałem z siebie tyle, ile w danym momencie mogłem. Każdy w zespole miał pewne zadania do wykonania. Jak się z tego wywiązaliśmy - nie mnie to oceniać. Starałem się po prostu robić to, co do mnie należy.
Z perspektywy czasu nie żałujesz, że wybrałeś właśnie ten kraj? Jak podsumujesz ten sezon pod kątem swojej osoby?
- Jestem zadowolony z tego, co pokazałem w tym sezonie. Oczywiście zdarzyło się kilka słabszych spotkań, ale dzięki temu wiem, że jest w dalszym ciągu nad czym pracować. Pokazałem się z dobrej strony w Lidze Mistrzów, grałem regularnie w kraju, ominęły mnie poważniejsze kontuzje.
Jakie są Twoje plany na nadchodzący sezon?
- W dalszym ciągu nie podjąłem decyzji. Pewne założenia co do przyszłego klubu mam, zachowam je jednak dla siebie. Natomiast nie ukrywam, że interesuje mnie również powrót do kraju. W miarę niedługim czasie powinno się to rozstrzygnąć.
Brak powołania na Ligę Światową nie oznacza nieobecności we wrześniowych Mistrzostwach Świata. Jak wygląda Twoja współpraca z kadrą?
- W chwili obecnej trenuję z grupą przygotowującą sie do Ligi Światowej. Co dalej? Nie wiem jeszcze. Liga będzie trwać przynajmniej sześć tygodni, to dużo czasu na podejmowanie jakichś decyzji.
* więcej w serwisie reprezentacja.net
** rozmawiała Katarzyna Górska
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.