Ligi zagraniczne | 2009-05-04 06:50:40 | Nadesłał: Karolina Burda | Źrodlo: reprezentacja.net
Pesaro już dziś rozpoczyna walkę z Novarą o "scudetto". Jak podkreśla Katarzyna Skowrońska-Dolata emocji w tej rywalizacji na pewno nie zabraknie - Spodziewamy się długich, zaciętych spotkań i walki do samego końca - mówi Polka.
Reprezentacja.net:
Miejsce w finale mistrzostw Włoch zapewniłyście sobie wygrywając trzy mecze po 3:0. Busto Arsizio nie okazało się chyba specjalnie wymagającym rywalem?
Katarzyna Skowrońska-Dolata:
- Busto Arsizio nie było bardzo łatwym przeciwnikiem, ale my skoncentrowałyśmy się na tym, żeby jak najszybciej zwycięsko zakończyć tą rywalizację. Gdybyśmy trafiły na innego rywala, to może pojedynki rozgrywane byłyby na wyższym poziomie. Nie musiałyśmy się jednak męczyć tak jak Nowara, która dopiero w piątym meczu z Bergamo zapewniła sobie awans do finału. Miałyśmy dzięki temu cały tydzień na to, żeby pracować i dobrze przygotować się do pierwszego finałowego meczu.
To, że rozegrałyście tylko trzy mecze półfinałowe powinno działać na waszą korzyść?
- Niektórzy mówią, że lepiej być cały czas w rytmie meczowym, ale ja uważam, że przy takiej intensywności meczów, lepiej jest się spokojnie przygotowywać niż grać pięć długich i zaciętych meczów co trzy dni, raz w domu, raz na wyjeździe i odbywać w międzyczasie treningi. Dlatego nie ukrywam, biorąc szczególnie pod uwagę moje problemy ze zdrowiem, że cieszę się z tego, że mogłam ten tydzień po prostu przepracować na treningach.
Jak teraz wygląda stan Pani zdrowia?
- Przed nami finał, nie ma więc czasu specjalnie o tym myśleć. Prawda jest jednak taka, że cały czas mam problemy z Achillesami, biorę zastrzyki i sztab medyczny robi wszystko, bym była w stanie jak najlepiej grać. Zdaję sobie sprawę z tego, że walka o złoto będzie o wiele trudniejsza niż o finał. Spodziewamy się długich, zaciętych spotkań i walki do samego końca. Przyznam jednak szczerze, że po finale nie mogę się doczekać dnia, kiedy będzie wreszcie po wszystkim i będę mogła chwilę odpocząć.
*rozmawiała Anna Puch
**więcej na reprezentacja.net
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.