Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » TAURON Liga

TAURON Liga | 2019-03-20 23:50:10 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: kspalac.bydgoszcz.pl

Tamara Gałucha: Wygrywanie jest fantastyczne

W niedzielę siatkarki Banku Pocztowego Pałacu Bydgoszcz zakończyły fazę zasadniczą Ligi Siatkówki Kobiet, a już w piątek w Łodzi rozegrają pierwszy mecz fazy play off. Minione miesięce podsumowuje Tamara Gałucha w rozmowie z klubowym portalem.

Początek rozgrywek był dla was wymagający, bo musiałyście się mierzyć z trzema drużynami będącymi faworytami całej Ligi Siatkówki Kobiet. Potem było już z górki, wygrywałyście mecz za meczem! W którym momencie uwierzyłaś, że awans do czołowej szóstki jest naprawdę w waszym zasięgu?

Tamara Gałucha
: - Początek tego sezonu był bardzo trudny także dla mnie osobiście, bo miałam kontuzję i nie mogłam w ogóle pomóc zespołowi, pozostawało mi siedzenie na trybunach i kibicowanie. Faktycznie był to ciężki początek, ale wiedziałyśmy, że jest to przecież sama czołówka tabeli z poprzednich sezonów i będzie bardzo trudno z nimi wygrać. Ale myślę, że już ta przegrana tylko 2:3 z ŁKS-em mogła napawać optymizmem na przyszłość. Wiedziałyśmy, że na początku mierzymy się z mocnymi zespołami, a później powinno być już teoretycznie troszkę lżej.

Które mecze grało wam się łatwiej - z drużynami z czołówki tabeli, bo bez presji, czy z ekipami z dolnej części stawki, przystępując jako faworyt?

- Każdy mecz był inny i nie można powiedzieć, że w jakimkolwiek z nich czułyśmy się lepiej. Tak naprawdę do żadnego starcia my osobiście nie podchodziłyśmy myśląc o sobie jako o faworytkach. Liga przyniosła już wiele niespodzianek, więc do każdego spotkania przystępowałyśmy na takim samym poziomie emocji i zaangażowania. Do każdego pojedynku musiałyśmy się też trochę inaczej przygotowywać taktycznie.

W części spotkań o wynikach poszczególnych setów musiały decydować pojedyncze piłki. Wykazywałyście się wtedy niesamowitą odpornością psychiczną, to był wasz spory atut! Czemu to zawdzięczacie?

- Faktycznie, było wiele sytuacji czy choćby końcówek, w których przegrywałyśmy, potem doszłyśmy przeciwnika i byłyśmy w stanie wygrać nawet całkiem spokojnie, nie stresując się. Szczerze mówiąc nie umiem powiedzieć, z czego to wynika, ale cieszę się, że z tej strony także pokazujemy naszą siłę.

*Autor: Małgorzata Armknecht
**Więcej na: kspalac.bydgoszcz.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane