TAURON Liga | 2019-03-16 12:33:39 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: lsk.plps.pl
Chemik Police w miniony weekend zdobył Puchar Polski, teraz drużyna mistrzyń Polski koncentruje się na obronie mistrzowskiego tytułu i dziś powalczy z ŁKS Commercecon Łódź. – Jesteśmy gotowe, żeby walczyć o złoto – zapowiada libero Chemika Police, Aleksandra Krzos.
Za nami turniej finałowy Pucharu Polski w Nysie. Wróćmy na chwilę do tego weekendu. Najpierw w sobotę udało wam się pokonać drużynę Grot Budowlanych Łódź bez straty seta.
Aleksandra Krzos: - Półfinał zaczął się dla nas nie najlepiej. Za każdym razem trener powtarza nam, aby od pierwszej piłki wchodzić w spotkanie i grać swoją grę. Niestety, my według naszej niechlubnej już tradycji tak naprawdę dopiero od połowy pierwszego seta zaczęłyśmy grać w pełni swoją siatkówkę. Musimy wyeliminować takie słabe początki przed decydującą fazą sezonu. Cieszy, że w tym meczu prezentowałyśmy dobrą zagrywkę i odrzuciłyśmy rywalki od siatki. Ogromnym plusem było to, że udało nam się świetnie rozpisać ich atakującą i zneutralizować jej grę.
W wielkim finale spotkałyście się z drużyną Developres SkyRes Rzeszów, a patrząc na przedmeczowe wypowiedzi ekspertów trudno było jednoznacznie wskazać w tym meczu faworyta. Jak możesz podsumować finał Pucharu Polski?
- Nasza konfrontacja z drużyną z Rzeszowa była bardzo ciężkim meczem. I wbrew temu co może sugerować wynik była to wyrównana walka. Na pewno w tym spotkaniu kluczową rolę odegrały emocje. Było bardzo dużo wymian i sporo obron z obu stron. Myślę, że to co było kluczowe to fakt, że udało nam się lepiej wytrzymać psychicznie trudy tego meczu.
Nysa okazała się dla Was w tym roku bardzo szczęśliwa, zdobyłyście siódmy Puchar Polski, a dla ciebie było to trzecie zwycięstwo w tych rozgrywkach. Jakie emocje towarzyszyły wam po końcowym gwizdku niedzielnego meczu?
- Cieszymy się ze zwycięstwa i zdobycia Pucharu Polski. Zagrałyśmy dwa świetne mecze i na pewno nie będziemy się z nich rozliczać bo zwycięzców nie powinno się sądzić. Dwie wygrane 3:0 i zdobyty puchar to świetny wynik, z którego mamy ogromną satysfakcję. Po finale byłyśmy dosłownie w euforii.
*Autor: Sebastian Solecki
**więcej na: lsk.pls.pl.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.