TAURON Liga | 2018-11-13 11:34:50 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: budowlanilodz.pl
W 2. kolejce LSK, Grot Budowlane Łódź po tie-breaku pokonały Developres SkyRes Rzeszów. - To dzięki zespołowości udało się nam wyjść z dołka, w którym byłyśmy. - tak mecz z drużyną z Podkarpacia podsumowała Ewelina Tobiasz.
Gratulacje! Horror zakończony happy endem. Chyba mało kto spodziewał się, że uda się Wam doprowadzić do tie-breaka i go wygrać.
Ewelina Tobiasz: Ten mecz był bardzo trudny. Mam nadzieję, że z naszą Juleczką będzie wszystko w porządku. Ten mecz dedykujemy Julce. Nasza wygrana jest dla niej. To dzięki zespołowości udało się nam wyjść z dołka, w którym byłyśmy. Przegrywałyśmy 1:7 i udało się nam wygrać tego seta, co prawda na przewagi ale dałyśmy radę. Potem w tie-breaku wytrzymałyśmy do końca. Widać było frustrację i zakłopotanie na twarzach po drugiej stronie siatki, a w oczach naszych dziewczyn widziałam, że to po prostu wygramy, że z Łodzi nikt nie wyjedzie ze zwycięskim meczem.
Myślisz, że kontuzja Julki na początku spotkania mogła wpłynąć na Waszą grę?
- Na pewno w jakimś stopniu tak. Niestety na tym polega sport. Sport to zdrowie, ale nie na etapie zawodowym. Musimy się liczyć z tym, że kontuzja może przyjść w każdej chwili. Tworzymy zespół, łatwiej jest razem wyjść z takiej opresji.
Po zwycięstwie nad Miluzą, Femke podkreślała, że jest jeszcze sporo błędów i potrzeba gry. Jakie elementy siatkarskiego rzemiosła zaważyły w tym meczu, a co jeszcze należy poprawić?
- W meczu z Rzeszowem fajnie zagrałyśmy w bloku. Taktykę, którą miałyśmy wykorzystywałyśmy w meczu. Oczywiście nie zawsze jest tak, że zrealizujemy wszystko, co wcześniej sobie założymy. Zagrałyśmy dobrze w przyjęciu. Siatkówka to gra błędów. Kto mniej ich popełnia, ten wygrywa. Trzeba pracować dalej.
*więcej na budowlanilodz.pl
**rozmawiała Emilia Rybińska (budowlanilodz.pl)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.