Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » TAURON Liga

TAURON Liga | 2018-02-16 09:23:20 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Weronika Wołodko: Zawsze walczymy o komplet punktów

Fot.: Edwin Arturo Vega Aquino

O dobry występ postarał się w ostatnią niedzielę Impel Wrocław. Po zwycięstwie odniesionym u siebie nad BKS-em Profi Credit Bielsko-Biała, zespół powróci na parkiety meczem z ósmym obecnie w klasyfikacji Ostrowcem Świętokrzyskim. - W poprzedniej rundzie zwyciężyłyśmy z KSZO i teraz znów postaramy się dać z siebie wszystko - zapewnia wszystkich wiernych kibiców wrocławskiej drużyny młoda rozgrywająca, Weronika Wołodko, która to skutecznie kierowała grą Impelek w ostatnim spotkaniu ligowym.

W dobrych humorach opuściły w niedzielę halę Orbita prowadzone przez Marka Solarewicza siatkarki, po pokonaniu bez straty seta wyżej plasowanych w tabeli rywalek z Bielska. Choć liderką zespołu w liczbie skutecznych ataków była tamtego dnia Natalia Murek, na słowa pochwały zasłużył sobie cały zespół Impelek, w tym nagrodzona statuetką MVP, świetnie dysponowana środkowa drużyny - Anna Łozowska. - Myślę, że pokazałyśmy się z bardzo dobrej strony i tak naprawdę każda z naszych dziewcząt zasłużyła na statuetkę MVP. Chciałyśmy podjąć walkę i podjęłyśmy ją, a że udało się zwyciężyć 3:0, tym lepiej - zauważa inna bohaterka wspomnianego starcia, Weronika Wołodko, odpowiadająca razem z Valerie Nichol za rozegranie u Impelek. Warto dodać, że była to druga w tym sezonie ligowym zwycięska dla wrocławianek konfrontacja z Bielskiem. Na wyjeździe Impel triumfował ostatecznie po pięciu setach walki. Co zdaniem rozgrywającej różniło oba te spotkania? Jaki czynnik zadecydował o ostatniej, szybkiej wygranej? - W rewanżu byłyśmy znacznie bardziej stanowcze, w tym, co robiłyśmy. Nie odpuszczałyśmy nawet na chwilę, nawet na sekundę. Cały czas "cisnęłyśmy" naszego przeciwnika i stąd właśnie zwycięstwo 3:0. W poprzednim meczu z Bielskiem miałyśmy swoje przestoje, które nie pozwoliły nam zakończyć meczu aż tak przekonującym wynikiem, jak to miało miejsce teraz - informuje urodzona w Elblągu siatkarka.

Wołodko nie ukrywa, że ostatnie batalie - w lidze i Pucharze Polski - kosztowały zespół z Wrocławia naprawdę sporo sił. - Miałyśmy trudny tydzień - w niedzielę grałyśmy z Legionovią, w środę z Piłą i teraz z Bielskiem. Te mecze dały nam trochę ogrania, a ostatnia wygrana jest jego owocem - zauważa rozgrywająca. - Z Eneą PTPS-em przegrałyśmy co prawda 2:3, ale po walce. I to takiej o każdy punkt. Jedna, dwie piłki więcej, a może to my grałybyśmy dalej? Jeśli chodzi zaś o mecz z Legionovią - niestety zabrakło nam w nim konsekwencji - podsumowuje podstawowa rozgrywająca jakże udanego starcia z Bielskiem. Zawodniczka odniosła się także do swojej rywalizacji o pierwszą "szóstkę" z Amerykanką, Valerie Nichol. - Myślę, że rywalizacja między nami jest zdrowa - na każdym treningu po prostu dajemy z siebie wszystko, a ostatecznie to trener decyduje, która jest w danym momencie lepsza i zasługuje na grę. Wiadomo, moja starsza koleżanka jest bardziej doświadczona i uczę się od niej jak najwięcej, próbuję podpatrywać i myślę, że robię to udanie.

Wraz z nowym sezonem, Impel Wrocław zasiliło wiele nowych twarzy, w tym właśnie Weronika Wołodko. Jak odnalazła się ona w tej nowej dla siebie grupie i parkietach siatkarskiej ekstraklasy? - Jest to mój pierwszy sezon w takiej seniorskiej, profesjonalnej siatkówce. Myślę, że nie mogłam lepiej trafić. Nasi szkoleniowcy zwracają uwagę na treningach nawet na najmniejsze detale. To dużo mi daje - jestem młodą zawodniczką, która musi się jeszcze dużo nauczyć - podkreśla autorka dwóch punktów w meczu z Bielskiem, zapisanych elementem bloku i zagrywki. - Wybór Wrocławia był na pewno dobry. W drużynie czuję się świetnie - towarzyszy nam fajna atmosfera i świetnie dogadujemy się z dziewczynami - twierdzi siatkarka. Co jej zdaniem lepiej mobilizuje zawodniczki - nagrody czy jednak, kiedy wymaga tego konkretna sytuacja, nagany? - To już kwestia indywidualna - na każdego działa co innego. Na pewno warto chwalić, ale też i konkretne uwagi jak najbardziej trafiają do serca.

Mimo odniesionego na własnym parkiecie cennego zwycięstwa, Impel Wrocław znajduje się aktualnie wciąż w dolnej części ligowej tabeli, a konkretnie na jedenastej lokacie, tuż przed Pałacem Bydgoszcz. Czy gra pod presją nie paraliżuje młodych zawodniczek, które zasiliły w tym sezonie klub? - Nie, myślę, że ta presja nie gra większej roli. Na każde kolejne spotkanie wychodzimy z konkretnym założeniem - by zaprezentować się z jak najlepszej strony i zdobyć komplet punktów - wyjaśnia rozgrywająca. Szansę na kolejny ich komplet daje nowe ligowe starcie, w którym zespół zmierzy się z Ostrowcem Świętokrzyskim. Także z tym rywalem Impel poradził sobie w pięciu setach w pierwszej rundzie fazy zasadniczej. Jakie szanse na powtórkę wyniku z meczu z Bielskiem widzi Wołodko? - Na pewno fajnym scenariuszem byłoby gdybyśmy wygrały 3:0 z KSZO. W naszej sytuacji bardzo by nam to pomogło. Trzeba się jednak nastawić, że KSZO będzie walczyło - każdemu z zespołów zależy na jak najlepszych wynikach. Choć to przeciwnik, który jest trochę wyżej od nas w tabeli, dowiodłyśmy w Orbicie, że pozycja w tabeli nie ma znaczenia. W poprzedniej rundzie zwyciężyłyśmy i teraz znów postaramy się dać z siebie wszystko. Chcemy, żeby to nowe ligowe spotkanie wyglądało tak, jak nasze ostatnie starcie z Bielskiem - kończy tymi słowami swoją wypowiedź Wołodko.


* Rozmawiała i opracowała Sylwia Kuś-Vega - przegladligowy.com

** Fotogaleria ze spotkania Impel - BKS Profi Credit dostępna tutaj

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane