Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » TAURON Liga

TAURON Liga | 2017-12-19 18:33:10 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Tamara Gałucha: Zdobyty punkt bardzo nas cieszy

Fot.: Edwin Arturo Vega Aquino

Bardzo zacięta walka towarzyszyła niedzielnej rywalizacji zespołu Impel Wrocław z aktualnymi mistrzyniami Polski. Mimo że po końcowe zwycięstwo sięgnął w niej Chemik Police, wrocławskie siatkarki zapisały na własnym parkiecie bardzo punkt, prezentując przy tym ambitną postawę. - Duże brawa dla nas za ten mecz! Może zabrzmi to nieco zuchwale, ale myślę, że na nie zasługujemy - zaznacza w rozmowie z Przeglądem Ligowym, Tamara Gałucha.

Gratulacje za cenny punkt i ambitną walkę w meczu z Chemikiem - czuć było, że zostawiłyście na parkiecie mnóstwo zdrowia. Jak zapamiętasz tę niedzielną rywalizację?

Tamara Gałucha: - Po pierwsze, dziękuję bardzo za gratulacje. Według mnie, było to naprawdę dobre spotkanie. Choć jesteśmy bardzo młodym zespołem, pokazałyśmy w konfrontacji z obecnymi mistrzyniami Polski śmiałą i - co ważniejsze - wyrównaną walkę. Najbardziej szkoda nam chyba tego drugiego seta, w którym popełniliśmy trochę błędów. Tak czy inaczej, naprawdę duże brawa dla nas za ten mecz! Może zabrzmi to nieco zuchwale, ale myślę, że na nie zasługujemy (uśmiech).

Ostatnio wyjątkowo korzytnie spisujecie się grając pod presją. Nie inaczej było w meczu z Policami - seriami udawało się wam odrabiać naprawdę spore straty.

- Zgadza się, jest to kolejny mecz, w którym grając pod presją gonimy przeciwnika, a zawdzięczamy to świetnym akcjom - żadna z nas nie wstrzymuje wówczas ręki. W grze punkt za punkt idzie nam gorzej. Nie wiem z czego to wynika, ani też czego zabrakło nam w końcówkach setów z Chemikiem. Faktem jest na pewno to, że dziewczyny z Polic nie bez powodu noszą tytuł mistrzyń - ich zespół stanowią doświadczone zawodniczki. Pomimo że były one do "ugryzienia", cieszymy się z tego jednego punktu.

Rękawicę w starciu z trudnym rywalem podjęłyście także niedawno w Łodzi, gdzie uległyście do zera, jednak wasza postawa wielu zaimponowała. Czyżby lepiej walczyło wam się z zespołami z czuba tabeli?

- Wygląda na to, że tak właśnie jest - faktycznie lepiej gra nam się z tymi najbardziej wymagającymi przeciwnikami. Stając naprzeciwko teoretycznie mocniejszym od nas drużynom, staramy się zawsze wchodzić na najwyższy z możliwych poziom gry. Na takie konfrontacje po prostu się czeka, a człowiek pracuje w ich trakcie na maksymalnych obrotach, prezentując wszystkie swoje najlepsze zagrania. Trzeba przyznać, że nasze występy wyglądają wtedy naprawdę nieźle.

Kolejnym spotkaniem będzie dla was wyjazdowe starcie w Toruniu. Na jaką zdobycz punktową tam liczycie?

- Jest to dla nas priorytetowy mecz, w którym musimy niewątpliwie wykrzesać z siebie wszystkie siły i po prostu wygrać. W związku z tym, że zagrałyśmy właśnie udany mecz, jesteśmy w bardzo dobrych nastrojach. Do Torunia czeka nas co prawda długa droga, ale mamy tam jeszcze trening, zatem możemy się do tego meczu dobrze przygotować. Myślę, że wszystko jest na właściwej drodze. Od jutra zapominamy już totalnie o starciu z Chemikiem i zaczynamy omawianie przeciwniczek z Torunia.

Czego spodziewacie się po ekipie torunianek? Na kogo najbardziej musicie uważać?

- Każda zawodniczka jest groźna, nikogo nie możemy lekceważyć. Warto wspomnieć tutaj również, że w ekipie z Torunia zmienił się trener. Dla każdego zespołu taka zmiana jest dobrym bodźcem - dziewczyny będą chciały na pewno pokazać cały wachlarz swoich możliwości, więc mecz zapowiada się na emocjonujący. Jadąc do Torunia należy skupić się nie tylko na zespole rywalek, ale przede wszystkim na sobie - musimy grać razem i dla siebie, a wówczas będziemy spokojne o wynik.

Powoli zbliża się już wyjątkowy czas, Boże Narodzenie. Jakie świąteczne tradycje obecne są w twoim domu?

- Wszystko odbywa się normalnie, tak jak w każdym domu - sianko pod obrusem i inne tradycje są jak najbardziej przestrzegane. Z racji, że u nas akurat nie ma dzieci, odpuszczamy właściwie tylko przebieranie się za Mikołaja (uśmiech). Jeśli chodzi o kolędy, osobiście wolę słuchać niż śpiewać - niestety nie zostałam obdarzona dobrym głosem, dlatego pozostaje mi nucić je sobie pod noskiem. Szczerze mówiąc już nie mogę doczekać się świąt oraz atmosfery towarzyszącej spotkaniom z bliskimi.


* Rozmawiała Sylwia Kuś-Vega - przegladligowy.com

** Fotogaleria ze spotkania Impel Wrocław - Chemik Police dostępna tutaj

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane