TAURON Liga | 2017-01-16 11:47:38 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: orlenliga.pl
Zespół z Muszyny był o krok od przełamania niemocy i pokonania Developresu SkyRes, z którym regularnie w tym sezonie przegrywa.
ORLEN Liga: Wyjeżdżałyście z Rzeszowa zadowolone ze zdobytego punktu, czy odczuwacie niedosyt, bo można było ugrać coś więcej?
Koleta Łyszkiewicz: Oczywiście, że niedosyt jest, bo przegrałyśmy mecz, ale nie jest to jakieś wielkie rozczarowanie. Przed rozgrywkami w sparingach, jak i w I rundzie, wysoko przegrywałyśmy z Developresem, a teraz poległyśmy dopiero po tie-breaku. Z tego punktu na pewno można być zadowolonym.
Widać było od samego początku u was dużą determinację. Pewnie gdzieś w głowach siedziała ta porażka z I rundy?
- Wówczas było trochę komplikacji z tym meczem, bo nie byłyśmy w pełnym składzie, co na pewno wpłynęło na naszą grę. Teraz już tanio skóry nie sprzedałyśmy. Wysoko postawiłyśmy poprzeczkę rywalkom i pokazałyśmy na co nas stać. Do pełni szczęścia zabrakło tylko wygranej.
Z czego wynikała wasza falująca dyspozycja w konfrontacji z Developresem?
- W grze obu zespołów nie było stabilizacji. Ta gra była szarpana, bo raz my byłyśmy na górze, a za chwilę rywalki. Taka jednak jest siatkówka i bardzo dużą rolę odgrywa koncentracja. Trochę też nawarstwia się zmęczenie, ale trzeba do końca wytrwać.
*więcej na orlenliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.