TAURON Liga | 2016-11-08 15:29:42 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: orlenliga.pl
Chemik Police wygrał już czwarty mecz w ORLEN Lidze choć Rzeszowie Developres mocno się im postawił. Mistrzynie Polski swoją wyższa udowodniły dopiero po tie-breaku.
- Zaczęłyśmy to spotkanie trochę za nerwowo – mówi Stefana Veljković, serbska środkowa Chemika Police. - Po słabym początku potrafiłyśmy odrobić straty i wrócić do gry. Potem po lepszym fragmencie gry znów przytrafiło nam się jakieś załamanie. Nasza gra mocno falowała, ale mimo wszystko jesteśmy zadowolone ze zwycięstwa, bo pokazałyśmy, że jesteśmy mocne mentalnie i potrafimy wyjść z opresji. Potrzebujemy jeszcze czasu na poprawę pewnych elementów. Trenujemy w komplecie dopiero od sześciu tygodni, więc to jest jeszcze bardzo mało jak dla zespołu klubowego. Krok po kroku nasza dyspozycja będzie szła w górę. Nie martwię się więc o naszą formę – mówi Serbka, która komplementuje też ekipę z Rzeszowa.
- Dziewczyny z Rzeszowa mają fajny zespół i pokazały to już w meczu z nami. Pogratulowałam mojej koleżance Adeli Helić dobrej postawy jej drużyny. Dziewczyny z Rzeszowa zagrały z nami naprawdę fajne spotkanie i szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że będą dla nas aż takim ciężkim przeciwnikiem – stwierdza Veljković, w której zespole w okresie transferowym doszło do kilku zmian. - Nie chcę jednak oceniać naszych szans i mówić o sile zespołu na początku rozgrywek. Na pewno potrzebujemy jeszcze czasu żeby grać na lepszym poziomie niż w tym momencie. Będziemy mocno pracować i mam nadzieję, że z meczu na mecz nasza dyspozycja będzie szła w górę. Jeśli tak się stanie, to dobre wyniki też powinny przyjść. Na to wszyscy liczymy – kończy serbska środkowa mistrzyń Polski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.