TAURON Liga | 2016-07-24 22:06:32 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: orlenliga.pl
Robert Strzałkowski dwa razy w trakcie sezonu przejmował prowadzenie Legionovii Legionowo jako pierwszy trener. Teraz rozpoczyna przygotowania z tym zespołem w tej roli.
Panie trenerze, pierwszy sezon zaczyna pan prowadzenie Legionovii jako pierwszy szkoleniowie. To zmiana...
ROBERT STRZAŁKOWSKI: - Będzie to mój czwarty sezon w Legionovii i ciesze się, że klub docenił moja pracę powierzając mi prowadzenie drużyny. W poprzednich latach tak się układało, że dwukrotnie przejmowałem zespół w środku sezonu. Nie było to komfortowe, bo zawodniczki też były przyzwyczajone do innego systemu pracy poprzednich szkoleniowców. Jest to zaszczyt móc pracować na tym stanowisku w tym wieku.
Z drużyny odeszło kilka siatkarek, niektóre spędziły tu 2-3 sezony.Szkoda chyba kilku z nich?
- Taki jest dzisiejszy sport zawodowy. Zawodniczki chcą zmieniać otoczenie, rozwijać się jako siatkarki i zmiany są naturalną koleją rzeczy. Rozstaliśmy się jednak w bardzo dobrych relacjach i mam nadzieje, że nasze drogi się jeszcze skrzyżują. Dla mnie była to duża przyjemność, że mogłem z nimi wszystkimi pracować, u nas rozwinęły się. Trafiły do seniorskiej reprezentacji w niemal każdym przypadku. To znaczy, że chyba mieliśmy rację dając im szanse...
Na ich miejsce przyszły nowe siatkarki. Dlaczego akurat te?
- Osobiście pokładam duże nadzieje w nowych zawodniczkach. Mimo, że ich nazwiska nie są znane szerokiej publiczności, to są to transfery przemyślane. Katarzyna Wawrzyniak to moim zdaniem jedna z najbardziej niedocenianych rozgrywających w Polsce. Zawirowania w Sulechowie popsuły jej nieco sezon, ale uważam ją za spore wzmocnienie. Agata Skiba była motorem napędowym Rzeszowa w poprzednim sezonie i jestem przekonany, że przy ciężkiej pracy będziemy mieli z niej dużo pociechy. Ewelina Mikołajewska i Ania Bączyńska przyszły do nas z Krosna, które było niespodzianką I ligi. Dla Eweliny jest to powrót do ekstraklasy i głęboko wierzę, że udowodni swoje wysokie umiejętności w trakcie sezonu. Anna Bączyńska to jedna z najbardziej utalentowanych młodych zawodniczek na pozycji atakującej. Tylko kontuzja sprawiła, że w tym sezonie kadrowym nie pojawiła się w Szczyrku. Kolejna też Anna ale Korabiec. Zdolna, młoda zawodniczka, która w poprzednim sezonie nie dostała wielu szans. Myślę, rywalizacja o miano pierwszej libero będzie bardzo ciekawa.
Praca z taką drużyną łatwa nie będzie. Bardzo dużo młodych dziewczyn, kilka z nich ciągle na zgrupowaniach kadr narodowych, nowe muszą zwyczajnie wkomponować się w drużynę, klub, środowisko. Jak chce pan zbudować ekipę, którą pokochają kibice?
- Ważne będzie jak szybko z indywidualnych umiejętności i charakterów zbudujemy drużynę. Mogę mówić o waleczności i ambicji, ale i to może być zbyt mało do osiągania sukcesów. Kibice kochają zwycięstwa i to chcemy im dać w jak największej ilości - czas pokaże jakiej.
W tym sezonie ma pan szansę wdrożyć własny program szkoleniowo - treningowy od początku. Na czym polega jego innowacyjność?
- Uważam, że największe rezerwy kryją się w motoryce. Dziś polska siatkówka odstaje od reszty ponieważ od lat zaniedbuje się ten aspekt siatkówki żeńskiej i to na wszystkich poziomach szkolenia. Dziewczyny już od półtora miesiąca ciężko trenują indywidualnie pracując nad wytrzymałością i wytrzymałością siłową. Moim zdaniem dwa miesiące przygotowań w klubie to zbyt mało, żeby wypracować odpowiednio formę na tak ciężki sezon, tym bardziej w drużynie bez doświadczenia. Bardzo dużo pracy przed nami też jeśli chodzi o poprawę techniki oraz sferę mentalną.
*Całość na orlenliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.