Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » TAURON Liga

TAURON Liga | 2016-06-17 10:51:18 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: bks.bielsko.pl

Magdalena Gryka: Wychowałam się w hali

W minionym sezonie rozgrywająca broniła barw ekipy z Wrocławia. W kolejnym roku swojej siatkarskiej kariery Magdalena Gryka zdecydowała, że obierze kierunek na Bielsko-Białą. - Myślę, że po trzech latach przyszedł czas, w którym potrzebne były zmiany żebym mogła się dalej rozwijać. Nie było to tajemnicą, że w ubiegłym sezonie mało grałam. Szukałam profesjonalnego klubu, w którym będę miała większa szansę regularnego grania - tak komentuje swoją decyzję młoda siatkarka.

Można powiedzieć, że siatkówkę masz we krwi, bo uprawiała ją twoja mama. Czy to jej pomysł, by mała Magdalena rozpoczęła treningi siatkarskie, czy sama chciałaś spróbować swoich sił?

Magdalena Gryka
: Tak, można powiedzieć, że mała Magdalena nie miała innego wyjścia. Wychowałam się w hali, ponieważ już od samego początku jeździłam z moją mamą na wszystkie treningi i mecze ligowe.

Bardzo szybko, bo w wieku 16 lat znalazłaś się w jednym z najlepszych zespołów w Niemczech Dresdner SC. Z tą właśnie drużyną zdobyłaś swoje pierwsze medale w seniorskiej siatkówce. Jak wspominasz ten czas?

- Był to bardzo trudny okres dla mnie, ponieważ miałam dwa razy dziennie trening i moje życie podporządkowane było treningom i szkole. Pomimo, że nie miałam zupełnie czasu wolnego, mogę powiedzieć, że absolutnie nie żałuję mojej decyzji. W tym okresie nie tylko rozwinęłam się pod względem sportowym, ale również stałam się osobą odpowiedzialną. Pomimo młodego wieku wiedziałam, że muszę ciężko pracować na treningach żeby otrzymać poważanie od starszych koleżanek. Ale mój wysiłek został wynagrodzony wyjazdem do Polski.

Po trzech sezonach w Dresdner SC przeniosłaś się do Impelu Wrocław, z którym także osiągnęłaś wiele, bo srebrny i brązowy medal Mistrzostw Polski. Powrót do Polski, w której się urodziłaś czymś Cię zaskoczył? Miałaś jakieś kontakty z Polską przez lata mieszkania w Niemczech?

- Przyjazd do Polski był dla mnie rzeczą normalną. Cześć rodziny mojej mamy mieszka nadal w Polsce i kontakty były zawsze pielęgnowane. Gdy miałam wolny czas, jeździliśmy do mojej babci.

*więcej na: bks.bielsko.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane