TAURON Liga | 2016-02-14 13:04:09 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: developres.rzeszow.pl
Ewa Cabajewska, kapitan Developresu SkyRes Rzeszów nie kryła radości po zwycięstwie z BKS-em Aluprof Profi Credit Bielsko-Biała. - Każdy grał super. Oczywiście błędy się zdarzały, ale to co sobie założyłyśmy przed meczem, zrealizowałyśmy w stu procentach - przynała zawodniczka zwycięskiej ekipy.
- To jest pierwszy mecz, w którym każdy dołożył swoją cegiełkę. Każdy grał super. Oczywiście błędy się zdarzały, ale to co sobie założyłyśmy przed meczem, zrealizowałyśmy w stu procentach. Wiedziałyśmy, gdzie mamy zagrywać, jak ustawiać blok i to przełożyło się na wynik. Fajnie, bo wreszcie grałyśmy na luzie. Nie było stresu - powiedziała po wygranym 3:0 meczu z BKS-em Ewa Cabajewska, która bardzo dobrze pokierowała grą naszej drużyny.
Atak Developresu rozłożony był na wszystkie strefy. Świadczy o tym ilość punktów zdobytych przez poszczególne zawodniczki. Atakująca Magda Jagodzińska zdobyła 15 oczek, przyjmująca Ewa Śliwińska dołożyła 13 punktów, a środkowa Ana Otasević mecz zakończyła z 12 punktami na koncie.
Tego samego nie można było powiedzieć o grze bielszczanek. - Było to chyba nasze najgorsze spotkanie w tym sezonie. Dawno nie widziałam nas takich bezradnych. Nie wyszłyśmy nawet z 20 punktów. Dziewczyny z Rzeszowa rozbiły nas blokiem. To była przepaść. Miałyśmy zaledwie pięć punktowych bloków, a Developres 13. Pozostaje mi tylko przeprosić kibiców za tak fatalne spotkanie - oceniła sobotni mecz kapitan BKS-u Aluprof Profi Credit Bielsko-Biała, Małgorzata Lis.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.