TAURON Liga | 2015-11-03 23:28:01 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: orlenliga.pl
Tauron MKS Dąbrowa Górnicza zdobył trzy punkty w meczu w Rzeszowie z Developresem SkyRes. Zwycięstwo drużynie, choć początkowo na takie zanosiło, nie przyszło drużynie gości łatwo o czym opowiada środkowa dąbrowianek Kamila Ganszczyk
ORLENLIGA.PL: Przez dwa pierwsze sety meczu w Rzeszowie nic nie wskazywało, że rywalki mogą wam zagrozić. Od trzecie partii obraz gry uległ jednak zmianie...
Kamila Ganszczyk: Myślę, że rywalki się obudziły. Pierwsze dwa sety kontrolowałyśmy od samego początku i już wydawało się, że ten trzeci będzie do nas należał a tu się okazało, że przeciwniczki bronią wszystko co przebijałyśmy na druga stronę. Trudno nam było kończyć ataki co się wiązało ze zdobywaniem punktów. Dobrze, że szczęście dopisało nam w IV secie bo byłyśmy już w opałach i różnie mogło się to skończyć. Najważniejsze że wygrałyśmy za trzy punkty.
Nie wkradło się trochę rozluźnienia przy tym prowadzeniu 2:0?
- Wydawało się, że wywieziemy z Rzeszowa łatwe trzy punkty, a dziewczyny z Rzeszowa udowodniły, że naprawdę walczą i chcą wygrywać każde spotkanie. Prawdę powiedziawszy to po tym co pokazały w tym IV secie to on się im należał. Myślę, że takie mecze są bardzo fajne dla kibiców, bo mogą nacieszyć się fajną siatkówką i są emocje. My musimy podjeść do kolejnych meczów bardziej skoncentrowane i wypełniać do końca założenia taktyczne, z których realizacją nie było w Rzeszowie najlepiej.
Zagrywka w kluczowym momencie w waszym zespole odgrywała kluczowe role…
- Tak ale jeszcze popełniamy za dużo błędów w tym elemencie. Musimy spokojnie wprowadzać piłkę do gry bo czasami w złych momentach ją psujemy. Już w poprzednim meczu z Piła i teraz w Rzeszowie udowodniłyśmy, że jeśli dobrze się zagrywa to się po prostu wygrywa.
więcej na orlenliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.