TAURON Liga | 2015-01-07 14:36:04 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: orlenliga.pl
Wicemistrzynie Polski siatkarki Impelu zgodnie z planem w trzech setach odprawiły beniaminka z Rzeszowa. Mecz jedynie w II secie przyniósł nieco emocji. W dwóch pozostałych przewaga zespołu z Wrocławia nie podlegała dyskusji.
- Cieszymy się z wygranej, tym bardziej, że nie było łatwo zwłaszcza w II secie - mówi Monika Ptak, środkowa Impelu Wrocław. - Przyjechałyśmy do Rzeszowa mocno skoncentrowana i nastawione, żeby nie powtórzyć sytuacji w I rundy, kiedy to we Wrocławiu rywalki postawiły się dosyć mocno i była ostra walka. Tym razem to my już dyktowałyśmy warunki i wyjeżdżamy bogatsze o trzy punkty. Nasza zagrywka była kontrolowana, a później już było nam łatwiej w grze na siatce czy bloku - mówi środkowa ekipy z Wrocławia, która wyróżniona został statuetką MVP.
Dla Impelu była to już czwarta z rzędu wyjazdowa wygrana w ORLEN Lidze w tym trzecia bez starty seta. - Byłyśmy mocno zdeterminowane po tej ostatniej porażce z Chemikiem 0-3. Musiałyśmy wygrać i nie było szans żeby odpuścić tego II seta - dodaje Ptak, która po roku przerwy z powodu kontuzji wróciła do gry w tym sezonie.
Ekipa Wicemistrzyń Polski regularnie ogrywa zespoły z dołu czy środka tabeli, ale w czołówką już tak dobrze im nie idzie. - W ubiegłym sezonie był zupełnie inny zespół niż ten co teraz i nie ma co porównywać. Sporo jest nowych dziewczyn. Zrobimy wszystko co w naszej mocy żeby było tak jak w ub. sezonie, a może i lepiej - kończy środkowa Impelu Wrocław.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.