TAURON Liga | 2014-07-07 13:37:08 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: chemik-police.com
Kapitan zespołu z Muszyny, jedna z twarzy klubu z Małpolski na swojego nowego pracodawcę wybrała drużynę mistrza Polski oraz zdobywcę Pucharu Polski - Zmiany są rzeczywiście duże, bo po siedmiu latach spędzonych w Muszynie, z domu w Bielsku Białej przenosimy się całą rodziną do Szczecina - przyznała Aleksandra Jagieło.
Ostatnio, kiedy się widzieliśmy, była pani jeszcze brunetką
Aleksandra Jagieło: - Wszyscy dookoła mi mówią, że wyglądam młodziej (śmiech). Ale tak naprawdę uległam namowom koleżanki fryzjerki i w sumie jestem zadowolona z tej decyzji.
Czy taka radykalna zmiana wizerunku ma związek ze zmianami w pani osobistym i sportowym życiu?
- Jakoś to się tak połączyło: nowa fryzura i kolor włosów ze zmianą klubu. Jednak proszę nie doszukiwać się tu głębszych związków czy powodów. Po prostu tak wyszło. A zmiany są rzeczywiście duże, bo po siedmiu latach spędzonych w Muszynie, z domu w Bielsku Białej przenosimy się całą rodziną do Szczecina. Niektórzy znajomi mówią, że nad morze, ale to przecież tylko bliżej morza. Z perspektywy Małopolski oczywiście.
To na pewno nie była łatwa decyzja, bo w dotychczasowym klubie zdobyła pani wyjątkową pozycję i uznanie.
- Muszyna jest dla mnie pięknym miejscem, w którym spędziłam w sumie siedem lat, a przez sześć sezonów grałam. Był to wspaniały okres w mojej karierze. Spotkałam tam fantastycznych ludzi, pracowałam z wyjątkowymi osobami. Ale wszystko, nawet to co dobre, kiedyś się kończy. W moim życiu pewien etap dobiegł kresu. Stąd decyzja o przeniesieniu się tutaj, do Chemika Police, do Szczecina. Zresztą to jest decyzja nie tylko moja, bo mam rodzinę: męża, córkę, więc wspólnie tak postanowiliśmy. Oczywiście mała Agnieszka, akurat w tym przypadku, nie miała wiele do powiedzenia (śmiech). Tak naprawdę była to trudna decyzja, ale wraz z upływem czasu jestem coraz bardziej z niej zadowolona.
Co zdecydowało, że akurat wybrała pani Chemika Police?
- Nie będę ukrywała, że decydujący był aspekt finansowy. Dla zawodniczki takiej jak ja, z krótką już perspektywą kariery, to bardzo ważny argument. Ale nie tylko ta kwestia była brana pod uwagę przy analizowaniu wszystkich pozytywnych i negatywnych konsekwencji takiego wyboru. Było ich wiele i naprawdę jest to przemyślana decyzja. Poza tym to była propozycja od Mistrza Polski, więc nie wypadało odmówić. Jest tutaj mocny zespół, który będzie grał w Lidze Mistrzów, jest bardzo dobry trener, o którym słyszałam same najlepsze opinie także w czasach, kiedy przez trzy sezony występowałam we Włoszech. Nie ukrywam, że zawsze chciałam grać w jego drużynie, ale dotychczas zawsze się tak składało, że był po tej drugiej stronie siatki. Cieszę się, że w końcu będę miała możliwość pracować z trenerem Cuccarinim.
Więcej na: chemik-police.cpm
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.