TAURON Liga | 2013-03-21 19:53:53 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: budowlianilodz.pl
W środę Budowlani Łódź przegrali z BKS Aluprof Bielsko-Biała i zostali wyeliminowani z walki o medale ORLEN Ligi. O rywalizacji z BKS- em i nie tylko, opowiada rozgrywająca Marta Wójcik.
Ten mecz to jeden z nielicznych, który rozpoczęłaś w wyjściowym składzie. Wynikało to z jakiegoś urazu Courtney, czy takie było założenie na tę rywalizację?
- To już pytanie do trenera. Z tego co wiem to Courtney nie ma kontuzji, Maciej chyba chciał dokonać jakiejś zmiany. Nie wiem czy to była słuszna decyzja, czy nie, to nie mnie oceniać. Bardzo się cieszę, że mogłam dziś trochę więcej pograć, szkoda tylko, że nie udało się wyszarpać tego zwycięstwa drużynie z Bielska.
Jak Tobie osobiście grało się w tym spotkaniu?
- To był mecz nierówny, falowy, nie wykorzystywałyśmy tego, że mamy przewagę, roztrwaniałyśmy punkty, później znów goniłyśmy. Nie wiem jak to z boku wyglądało, trudno mi powiedzieć, musiałabym zobaczyć to na Wideo, ale to jest najmniej ważne w tej chwili, bo w play – offach nie liczy się styl, tylko wynik końcowy.
W tych wspomnianych momentach falującej gry, zawodzi u Was koncentracja, czy wynika to z kompletnie innych czynników?
- Nie wiem trudno mi powiedzieć. Tak jak sama zauważyłaś, to jeden z nielicznych moich meczów w tym sezonie, więc nie wiem do końca na czym to polega. Mam nadzieję, że w dalszych potyczkach o piąte miejsce opracujemy nad tym i zniwelujemy nasze falowe zagrania.
więcej na budowlanilodz.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.