Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2008-12-23 13:35:58 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna

Święta? Karpik, prezenty i choinka!

Fot.: Magdalena Kudzia

Święta to czas odpoczynku, spotkań z rodziną i znajomymi. Dla siatkarzy jest to szczególnie ważna chwila. Kilka dni wolnego od treningów i meczów jest znakomitą okazją do spędzenia czasu z najbliższymi, którego w trakcie długiego sezonu zazwyczaj im brakuje.

Mistrzowie Polski mają szczelnie wypełniony grafik. Poza rozgrywkami ligowymi występują w Lidze Mistrzów, co powoduje, że na przedświąteczne sprawunki zwyczajnie brakuje czasu: - Prezenty jeszcze muszę dokupić, ale nie ma kiedy – mówi Piotr Gacek, libero PGE Skry Bełchatów. – Cały czas trenujemy, gramy, ale myślę o tym i mam nadzieję, że uda mi się to wszystko zrealizować do Wigilii.

Nie dziwi więc fakt, że zawodnicy chcą jak najszybciej i jak najdłużej cieszyć się przerwą świąteczną: - Zaraz po meczu z Gdańskiem wsiadamy w samochód. Z kolegami i trenerami z Bełchatowa zobaczymy się dopiero 27 grudnia, wieczorem – opowiada Maciej Dobrowolski. – Mam zamiar wyciszyć się i odpocząć od siatkówki – dodaje.

Podobne plany mają również inni zawodnicy z Bełchatowa. Paweł Maciejewicz zamierza tradycyjnie odwiedzić swoją rodzinę: - Jadę do Gorzowa zobaczyć się z moimi rodzicami, z moją rodziną. W drugi dzień Świąt na pewno pojadę do rodziny mojej żony. Dłużej pewnie posiedzimy w Gorzowie i to będzie taka jazda – od moich rodziców do rodziców żony. Jeśli będzie chwila to może spotkamy się ze znajomymi. Mamy chyba 6 dni wolnego, więc dosyć długo. Marcin Możdżonek nie ma jeszcze sprecyzowanych planów, ale pewien jest jednego: - Na pewno wrócę do domu, spędzę Święta w gronie rodziny. Natomiast Piotr Gacek spędzi Boże Narodzenie u swoich teściów: - Święta mam zamiar spędzić wraz z żoną w Częstochowie. Razem z rodzicami małżonki siądziemy przy wigilijnym stole, w gronie najbliższych.

Zawodnicy AZSu Częstochowa, naszego drugiego przedstawiciela w rozgrywkach Champions League nie mogą pozwolić sobie na leniuchowanie. Po ligowej przegranej z Politechniką Warszawską czeka ich jeszcze więcej pracy: - Święta zapowiadają się u mnie bardzo pracowicie, tak jak u reszty mojego zespołu – opowiada Paweł Zatorski, libero Akademików. - Tylko te najważniejsze dni Świąt spędzimy w domach, ze swoimi rodzinami. Drugiego dnia Świąt już wracamy do Częstochowy i trenujemy, przygotowujemy się do następnych meczów. Sylwester i Nowy Rok także będziemy mieli zapracowany, nie będzie czasu na odpoczynek, ale myślę, że to pozytywnie wpłynie na nasze organizmy, na naszą psychikę. Musimy się odbudować po dzisiejszym meczu, ciężko pracować i uczyć się, bo jesteśmy tak młodzi, że nic innego nie mamy do roboty, jak tylko się uczyć, trenować i nabierać doświadczenia.
Jego słowa potwierdza kolega z drużyny, Bartosz Janeczek: - Trenujemy we wtorek, po południu rozjeżdżamy się do domów, przyjeżdżamy na trening rano, 27 grudnia i skupiamy się na meczu ze Skrą Bełchatów.

Mimo nie najlepszych humorów zawodnicy liczą, że będzie to udany czas: - Szkoda, że jesteśmy teraz w takim nastroju, ale mam nadzieję, że jak 2-3 dni potrenujemy to trochę z nas to zejdzie i Święta będą tak jak co roku przyjemne – mówi Krzysztof Wierzbowski.
- Teraz, kiedy brat wyjechał do Kielc, rodzice są ciągle w rozjazdach myślę, że Święta będą milsze, bo rzadko się widujemy – dodaje Fabian Drzyzga.
- Mamy tylko trzy dni wolnego i na pewno wykorzystam to na odpoczynek. Postaram się także nie przejadać, by szybko wrócić do formy i rytmu treningowego – kończy Andrzej Wrona, środkowy Akademików.

Akademicy z Warszawy w tegorocznym sezonie spisują się wyjątkowo dobrze. Po X. kolejkach Plus Ligi zajmują szóste miejsce w tabeli, co cieszy nie tylko zawodników, ale również kibiców, którzy swym dopingiem zagrzewają „Inżynierów” do walki: - Przede wszystkim dziękujemy za wspaniały doping, mamy nadzieję, że dalej będziecie przychodzić na mecze. Bardzo nam dzisiaj pomogliście, tak samo jak w meczu z Bełchatowem – mówi Marcin Alaba, statystyk Politechniki. Pod jego słowami podpisuje się przyjmujący AZSu z Warszawy, Andrzej Skórski: - Wyglądało to bardzo fajnie.
Popularny „Skóra” cieszy się z przerwy świątecznej, tym bardziej, że trener w nagrodę dał swoim podopiecznym dodatkowe dwa dni wolnego! – Święta chciałem spędzić wspólnie z rodziną i na szczęście już od wtorku mamy prawie tydzień wolnego. Zamierzam odpoczywać w domu rodzinnym, ponieważ już dawno nie widziałem się z rodziną. Jarosław Tepling również opuszcza Warszawę na kilka dni: - Święta spędzę w Jaworznie z rodziną. Środkowy Politechniki nie musi martwić się o prezenty, gdyż…: - Większość jest już zakupiona, zostały ostatnie rzeczy dla najbliższej rodziny. Do Bełchatowa udaje się natomiast drugi trener Akademików, Robert Strzałkowski: - Jadę do domu, gdzie nie było mnie od trzech miesięcy i stęskniłem się za rodziną. A w Święta… karpik, prezenty i choinka – śmieje się „Strzała” .
Kapitan „Inżynierów”, Radosław Rybak Boże Narodzenie spędzi w domu z rodziną i przyjaciółmi oraz ma nadzieję, że kibice po przerwie świątecznej nadal będą pomagać swym ulubionym zespołom w walce o ligowe punkty: - Przez Święta życzę odpoczynku od siatkówki, zajęcia się innymi sprawami i powrotu do nas po Sylwestrze. A trener Krzysztof Kowalczyk dodaje: - Kibic to osoba, która lubi oglądać dobre widowiska i przyjdzie zawsze wtedy, kiedy zawodnicy dobrze grają. I tego najbardziej chciałbym życzyć – dobrej gry naszego zespołu i zaangażowania. Wygranych również, ale myślę, że jak będziemy grali dobrze i ładnie, to kibice wybaczą nam porażki, takie jak ze Skrą Bełchatów.

* Przygotowała Magdalena Kudzia, www.PrzegladLigowy.com
** Z trenerami i Andrzejem Wroną rozmawiała Marysia Olbrycht

Dodaj do:
Wykop

Komentarze

Marysia Olbrycht 212 miesięcy temu

Madzia, piękna robota :D oby tak dalej :D


Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane