Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2026-04-20 20:52:17 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: PGE GiEK Skra Bełchatów

PGE GiEK Skra kończy sezon 2025/26 na 5. miejscu

Fot. Magdalena Kudzia

W tym sezonie mecze PGE GiEK Skry i Indykpolu AZS Olsztyn to moc emocji! Nie inaczej było w spotkaniu, które decydowało o tym, która z drużyn zajmie 5. miejsce w sezonie 2025/26. W tie-breaku wygrali Bełchatowianie i to oni meldują się na miejscu premiowanym udziałem w europejskich pucharach.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki i gry punkt za punkt. Obie drużyny nie ustrzegły się również błędów. Gdy zablokowany został Antoine Pothron, gospodarze zyskali przewagę 5:4. Na 8:7 dla Olsztynian długą akcję zakończył Moritz Karlitzek. Dwa „oczka” przewagi Indykpol AZS zyskał po bloku Jana Hadravy na Danielu Chitigoiu, jednak rywale szybko doprowadzili do remisu po 10. Olsztynianie to odskakiwali na dwa punkty, to tracili tę przewagę. Przy stanie 15:15 o czas poprosił trener Daniel Pliński. Na 16:15 dla gości asa serwisowego posłał Bartłomiej Lemański. Im bliżej końca seta, tym lepiej prezentowali się gospodarze, którzy zyskali kilkupunktowe prowadzenie. Przyjezdni też nie zamierzali odpuszczać, po ataku Lemańskiego zrobiło się 22:21. W kolejnej akcji punktowali Olsztynianie i o czas poprosił trener Krzysztof Stelmach. Autowy atak Karola Borkowskiego dał remis po 24. Kropkę nad i postawił Mateusz Janikowski, obijając bełchatowski blok.

Drugą partię otworzył atak Janikowskiego, ale na dwa punkty szybciej odskoczyli rywale. Udane zagranie Zouheira El Graoui dało Bełchatowianom prowadzenie 5:3. Na 6:6 asa serwisowego posłał Paweł Cieślik. Kolejny remis, tym razem 10:10, mieliśmy po udanym zagraniu Antoine Pothrona. Żadna z ekip nie zamieszała odpuścić, atak Johannesa Tille dał kolejne wyrównanie na 13:13. Uderzenie Pothrona dało Bełchatowianom prowadzenie 15:13. Autowy atak Chitigoia ponownie wyrównał wynik seta (17:17). As serwisowy Pothrona sprawił, że PGE GiEK Skra ponownie zyskała dwa „oczka” przewagi. Mocne uderzenie Chitigoia dało Bełchatowianom prowadzenie 23:19, a finalnie przyjezdni wygrali 25:20.

Od mocnego uderzenia rozpoczęli trzeciego seta zawodnicy PGE GiEK Skry, którzy szybko zdobyli prowadzenie 4:0. Na 7:3 dla Bełchatowian atak skończył Mateusz Nowak. Gdy Cieślik i Borkowski zablokowali Chitigoia, Olsztynianie zmniejszyli straty do trzech punktów (5:8). Goście czuli się jednak na parkiecie coraz pewniej, po ataku Lemańskiego ze środka prowadzili już 14:7. Zepsuty atak Chitigoia sprawił, że prowadzenie gości stopniało do czterech „oczek” i o czas poprosił trener Stelmach. Po przerwie mocno ze środka uderzył Nowak. Równie skuteczny na środku był Lemański, który dał swojej ekipie prowadzenie 22:16. Kiwka w wykonaniu Daniela Chitigoia zakończyła 3. seta wygraną PGE GiEK Skry 25:18.

Goście z Bełchatowa rozpoczęli czwartą partię od prowadzenia 2:0 po ataku Chitigoia. Gdy Lemański zablokował Cieślika, PGE GiEK Skra zyskała przewagę 5:2, a po błędzie Arthura Szwarca zrobiło się 7:3. Olsztynianie znów musieli gonić wynik, ale błędy własne zdecydowanie im w tym nie pomagały. Nieporozumienie wkradło się również w szeregi gości. Z drugiej strony atak skończył Majchrzak i o czas musiał prosić trener Stelmach (9:10). Autowy atak Szwarca dał Bełchatowianom prowadzenie 15:13. Na 19:17 dla przyjezdnych mocno ze środka uderzył Nowak. Gdy gospodarze zatrzymali blokiem Chitigoia, złapali kontakt punktowy (21:22) i o czas poprosił trener Stelmach. Na 23:23 pomylił się El Graoui, a po ataku Majchrzaka Olsztynianie mieli piłkę setową. Na remis po 24 uderzył Chitigoi, ale w walce na przewagi finalnie lepsi okazali się gracze Indykpolu AZS, którzy wygrali 28:26 i doprowadzili do tie-breaka.

Od trzypunktowego prowadzenia rozpoczęli piątego seta siatkarze z Olsztyna i szybko o czas musiał prosić Krzysztof Stelmach. Chitigoi złapał blokiem Sienkiewicza, a asa posłał Nowak, doprowadzając tym samym do remisu 4:4. Po uderzeniu Lemańskiego PGE GiEK Skra wyszła na prowadzenie 5:4. Do tego zerwał atak Sienkiewicz i tym razem grę przerwał Daniel Pliński. Zepsuty serwis Cieślika dał Bełchatowianom prowadzenie 8:7 i zespoły zmieniły się stronami. Cztery odbicia po stronie gości dały remis po 10. Po ataku El Graoui PGE GiEK Skra prowadziła 12:11 i o czas poprosił trener Pliński. Blok Lemańskiego dał Bełchatowianom piłkę meczową, a seta wynikiem 15:13 zakończył Daniel Chitigoi.


Indykpol AZS Olsztyn – PGE GiEK Skra Bełchatów 2-3 (28:26, 20:25, 18:25, 28:26, 13:15)

Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Cieślik, Borkowski, Hadrava, Majchrzak, Ciunajstis (L) oraz Szwarc, Kozub, Janikowski, Sienkiewicz, Siwczyk;

PGE GiEK Skra Bełchatów: El Graoui, Lemański, Pothron, Łomacz, Nowak, Choitigoi, Kędzierski (L) oraz Szymura (L).

MVP spotkania: Daniel Chitigoi (PGE GiEK Skra Bełchatów)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane