PlusLiga | 2026-01-27 23:38:57 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: Indykpol AZS Olsztyn
Siatkarzom Indykpolu AZS Olsztyn nie udało się odnieść kolejnego zwycięstwa w tym sezonie. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur uległa przed własną publicznością ekipie Ślepska Malow Suwałki 1-3. Statuetkę MVP otrzymał Asparuh Asparohov.
Dla obu drużyn, wtorkowe spotkanie w Hali Urania było prestiżowe – rozgrywane bowiem pod znakiem „Derbów Północy”. W pierwszym meczu lepsi okazali się akademicy z Kortowa, pewnie zwyciężając bez straty seta. Chcąc utrzymać kontakt z czołówką, plan ekipy ze stolicy Warmii i Mazur był tylko jeden – wygrana za trzy punkty.
- Zmiana rozgrywającego bardzo im pomogła. Grają pewniej, a Asparuchov prezentuje się obecnie dużo lepiej niż wcześniej. To zdecydowanie trudniejszy rywal niż w tamtym momencie – mówił przed tym spotkaniem Kacper Goździkiewicz, statystyk Indykpolu AZS Olsztyn.
Trener Daniel Pliński mógł skorzystać już w tym meczu z Moritza Karlitzka. Oprócz niego, mecz rozpoczęli: Tille, Halaba, Siwczyk, Lipiński, Hadrava i Ciunajtis (libero). Mecz lepiej rozpoczęli przyjezdni. Po udanym ataku Honorato, Ślepsk Malow prowadził 10:5. Taki stan nie trwał jednak zbyt długo, bowiem dzięki ofiarnym obronom Ciunajtisa i dobrym zagrywkom Karlitzka, Indykpol AZS doprowadził do wyrównania (11:11). Gdy kilka chwil później udanie z lego skrzydła zaatakował Halaba, akademicy objęli prowadzenie 13:12. Do tego seta obserwowaliśmy wyrównaną walkę, którą zwycięstwem zakończyli gospodarze 25:22.
Podrażnieni przyjezdni ruszyli od początku drugiej odsłony do ataku. Po ataku Filipiaka z prawego skrzydła, ekipa z Suwałk prowadziła 7:5. Olsztynianie nie byli tak skuteczni w ataku jak w pierwszym secie, popełniali też błędy w przyjęciu, co skrzętnie wykorzystywali goście. Punkty raz po raz zdobywali Asparuhov oraz Filipiak – dzięki nim, Ślepsk Malow utrzymywał trzy punkty przewagi. Ostatecznie partia zakończyła się ich wygraną 25:21.
Od początku trzeciego seta na boisku oglądaliśmy Karola Borkowskiego, który zastąpił Pawła Halabę. Akademikom z Kortowa ciężko było jednak sforsować obronę ekipy z Suwałk – przyjezdni rozpoczęli set od prowadzenia 6:3. Próby odrabiania strat przez Siwczyka, Karlitzka czy wprowadzonego także Szwarca, na nie wiele się zdały, bowiem zawodnicy prowadzeni przez Dominika Kwapisiewicza prezentowali się lepiej w każdym elemencie gry. Również i trzecia partia została zapisana na ich konto – 25:19.
W czwartej partii zmiennicy wciąż pozostali na boisku, jednak nie byli oni w stanie zatrzymać rozpędzonej ekipy Ślepska Malow Suwałki. Zawodnicy prowadzeni przez Dominika Kwapisiewicza szybko objęli dwupunktowe prowadzenie i utrzymywali je przez większość czwartej partii. Próby odrabiania strat na niewiele się zdały, bowiem to przyjezdni zwyciężyli 25:21, a całe spotkanie 3:1. Statuetkę MVP otrzymał Asparuh Asparohov.
- Przegraliśmy i szkoda straconych trzech punktów. Dziś brakowało nam jakości i nie zagraliśmy swojej siatkówki. Mieliśmy problemy ze skończeniem piłek po dobrym przyjęciu, a samo przyjęcie również nie funkcjonowało tak, jak powinno. Pojawiło się też trochę nerwowości. Takie dni się zdarzają. Nie rozpaczamy - jedziemy dalej, bo przed nami jeszcze wiele meczów do wygrania - powiedział po meczu Jakub Ciunajtis.
Kolejne spotkanie siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn już w niedzielę, 1 lutego o godz. 20:00 – akademicy w Hali Urania zmierzą się z Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa. Bilety dostępne na bilety.indykpolazs.pl.
Indykpol AZS Olsztyn – Ślepsk Malow Suwałki 1-3 (25:22, 21:25, 19:25, 21:25)
Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Siwczyk, Lipiński, Halaba, Hadrava, Ciunajtis (L) oraz Kozub, Majchrzak, Borkowski, Szwarc;
Ślepsk Malow Suwałki: Nowakowski, Jankiewicz, Honorato, Filipiak, Smith, Asparuhov, Mariański (L).
MVP spotkania: Asparuh Asparuhov (Ślepsk Malow Suwałki)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.