PlusLiga | 2026-01-13 20:41:35 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: PGE GiEK Skra Bełchatów
Od wygranego seta rozpoczęli mecz w Kędzierzynie-Koźlu siatkarze PGE GiEK Skry. W kolejnych partiach rywale rozkręcali się, znajdując patent na grę bełchatowian. W efekcie żółto-czarni musieli uznać wyższość rywali.
Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia gospodarzy, ale po chwili był już remis po 2. Gdy Kamil Rychlicki został zablokowany przed duet Bartłomiej Lemański/Zouheir El Graoui, goście wyszli na prowadzenie 4:3. Efektowany atak Lemańskiego dał bełchatowianom przewagę 9:7, ale w kolejnej akcji gospodarze również odpowiedzieli atakiem ze środka. Gdy w ataku pomylił się Igor Grobelny, prowadzenie żółto-czarnych wzrosło do 15:11 i o czas poprosił trener Andrea Giani. Na 20:16 dla bełchatowian pojedynczym blokiem popisał się Arkadiusz Żakieta. O drugi czas poprosił szkoleniowiec ZAKSY. Końcówka seta to pełna kontrola siatkarzy PGE GiEK Skry, którzy triumfowali 25:19.
Druga partia również rozpoczęła się od prowadzenia ZAKSY. Gdy Isaacson zablokował Antoine Pothrona, gospodarze zyskali przewagę 3:0. W kolejnej akcji Francuz już nie dał się zatrzymać i zdobył pierwszy punkt dla swojej ekipy. Przez dłuższy czas kędzierzynianie utrzymywali trzy „oczka” przewagi. Gdy atak skończył Pothron, PGE GiEK Skra złapała kontakt punktowy, ale na 9:7 uderzył Rychlicki. Atak Żakiety dał remis po 11. Gdy zatrzymany został Lemański, ZAKSA wyszła na prowadzenie 14:12 i grę przerwał trener Krzysztof Stelmach. Mocny atak Rychlickiego utrzymał dwupunktowe prowadzenie gospodarzy (17:15). Po chwili asa dołożył Rafał Szymura. Dwie akcje później asem odwdzięczył się Grzegorz Łomacz, a w kolejnej akcji piłkę przechodzącą skończył Pothron i znów mieliśmy remis (18:18). Tym razem o czas poprosił trener Giani. Na 20:19 dla PGE GiEK Skry asa zaserwował Pothron. Francuz świetnie grał w każdym elemencie, po jego ataku zrobiło się 22:20 dla żółto-czarnych. Gdy Ubranowicz zatrzymał Lemańskiego, mieliśmy remis po 22. Dużo emocji dostarczyły kibicom oba zespoły w końcówce. W walce na przewagi bełchatowianie nie wykorzystali kilku piłek setowych, co wykorzystali rywale, wygrywając 31:29.
W trzeciej partii pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze, po akcji w wykonaniu Grobelnego mieli przewagę 5:2. W kolejnych dwóch akcjach oglądaliśmy zepsute zagrywki po obu stronach siatki. Z 6. strefy atak skończył El Graoui, ale wciąż PGE GiEK Skra traciła trzy „oczka”. Kontakt punktowy goście złapali po błędzie dotknięcia siatki przez rywali. Gdy Szymura uderzył piłkę po bloku, ZAKSA ponownie zyskała trzy punkty przewagi (16:13). Grę przerwał trener Stelmach. Pojedynczy blok Michała Szalachy na Szymurze sprawił, że bełchatowianie złapali kontakt punktowy, jednak na 19:17 uderzył Grobelny. Po bloku na Żakiecie gospodarze prowadzili już 20:17, a atak Urbanowicza dał im przewagę 23:20. Finalnie ZAKSA cieszyła się z wygranej 25:21.
Czwarta odsłona rozpoczęła się od wyrównanej gry po obu stronach siatki. Atak El Graoui dał bełchatowianom prowadzenie 4:3, ale mocnym uderzeniem odpowiedział Rychlicki. Gdy atak z 6. strefy skończył Grobelny, gospodarze zdobyli przewagę 5:4, a w kolejnej akcji Urbanowicz zatrzymał atak Lemańskiego. Przy stanie 8:4 o czas poprosił Krzysztof Stelmach. Jego zespół walczył o odrobienie strat, po ataku Pothrona było 11:10 dla ZAKSY. As serwisowy Szymury sprawił, że kędzierzynianie prowadzili już 15:10 i ponownie grę przerwał trener Stelmach. Na 19:13 Isaacson zaserwował asa. Gdy pomylił się Grobelny, ZAKSA straciła drugi punkt z rzędu i o czas poprosił trener Giani. Krzysztof Stelmach rotował składem, na boisku pojawili się Kamil Szymendera i Bartosz Krzysiek. Gdy skutecznie zaatakował Rychlicki, gospodarze prowadzili już 23:18. Mecz zakończyło przejście linii ataku przez Krzyśka. ZAKSA wygrała 25:18 i cały mecz 3:1.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE GiEK Skra Bełchatów 3-1 (19:25, 31:29, 25:21, 25:18)
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Isaacson, Grobelny, Rychlicki, Szymura, Urbanowicz, Jakubiszak, Czunkiewicz (L) oraz Rećko, Szymański, Krawiecki;
PGE GiEK Skra Bełchatów: El Graoui, Żakieta, Lemański, Pothron, Łomacz, Szalacha, Kędzierski (L) oraz Krzysiek, Kubicki, Szymendera, Szymura (L).
MVP spotkania: Rafał Szymura (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.