PlusLiga | 2023-05-07 07:28:40 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
Santiago Danani, libero Aluronu CMC Warty Zawiercie, żałuje zmarnowanej szansy na prowadzenie z Asseco Resovią 2:0. - Wiemy, jak grać w hali rywala, mamy dobre wspomnienia z dotychczasowych meczów - zapowiada przed trzecim meczem w Rzeszowie.
Czy łatwo wygrany pierwszy set, w którym rozbiliście mającą duże problemy zdrowotne Asseco Resovię uśpił waszą czujność?
Santiago Danani, libero Aluronu CMC Warty Zawiercie: - Często się tak zdarza w siatkówce, że jak wygra się gładko jednego seta, to potem wcale już tak łatwo nie idzie. Może podświadomie za bardzo się zrelaksowaliśmy, ale przecież wiemy, że nasi rywale, to wielka drużyna. Grając przeciwko takiemu zespołowi trzeba naciskać od początku do końca żeby wygrać. Próbowaliśmy później wszystkiego w tym meczu, ale na pewno gdzieś straciliśmy koncentrację.
Tym razem Aluron CMC Warta Zawiercie nie uniknęła problemów zdrowotnych jednego z liderów – Bartosza Kwolka, który z uwagi na uraz barku musiał opuścić boisko.
- Nie wiem jeszcze dokładnie co się stało i na ile ten uraz Bartka jest poważny, ale to jest sport i takie rzeczy też się niestety zdarzają. To nie jest też żadne usprawiedliwienie dla nas, bo jako drużyna musimy lepiej zareagować w takich sytuacjach. Często zdarza się, że ktoś musi opuścić boisko, bo słabiej gra albo ma problemy zdrowotne, ale wtedy pozostali gracze muszą sobie z tym poradzić. Nie można przecież powiedzieć, że przegraliśmy, bo straciliśmy Bartka. Każdy musi wziąć odpowiedzialność na swoje barki.
* więcej w serwisie plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.