PlusLiga | 2023-04-23 10:05:23 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
- W niedzielę znowu będzie bitwa, w której zadecyduje kilka piłek, detale, dyspozycja na zagrywce i przyjęciu - uważa Aleksander Śliwka, kapitan Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która pokonała Asseco Resovię Rzeszów w pierwszym meczu play-off PlusLigi. Początek drugiego o godz. 14:45.
W pierwszym starciu z Asseco Resovią musieliście dopiero nabrać rozpędu i wrzucić wyższy bieg, żeby pokazać pełnię możliwości.
Aleksander Śliwka, kapitan Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: - Myślę, że świetna postawa drużyny z Rzeszowa troszkę wymusiła na nas gorszą grę w dwóch pierwszych setach. Grali agresywnie, atakowali, a my nie potrafiliśmy się w tym odnaleźć. Wszystko bardzo szybko się działo. Na szczęście od trzeciego seta udało się odzyskać, może nie tyle kontrolę nad meczem, ile kontrolę nad naszą grą, a to z kolei pozwoliło nam utrzymywać lepszy wynik i w ostateczności wygrać trzecią partię. W czwartej było troszkę bardziej równo, ale też udało się w końcówce odskoczyć. W piątej partii było podobnie, mieliśmy delikatną przewagę, którą udało się dowieźć. Bardzo się cieszymy, że pomimo dwóch pierwszych setów, pomimo meczu, który się bardzo nie układał, byliśmy w stanie wrócić. Zdajemy sobie natomiast sprawę, że to jest dopiero pierwszy etap rywalizacji i choć przewaga mentalna po tym meczu gdzieś tam jest po naszej stronie, to wiemy, że Rzeszów jest drużyną, która się nie podda, która będzie bardzo mocno walczyć. Spodziewamy się w niedzielę znowu trudnej bitwy.
W trzecim i czwartym secie złapaliście właściwy rytm w elemencie zagrywki i odskoczyliście na kilka punktów, co miało kolosalne znaczenie w doprowadzeniu do tie-breaka.
- Uważam, że tak. Nasza zagrywka zaczęła lepiej funkcjonować i dzięki temu udało nam się lepiej grać w systemie blok-obrona. Udało się złapać parę bloków, obronić kilka piłek, wyprowadzić kontrataki. Dzięki temu budowaliśmy przewagę. Na tym polega siatkówka. Rzeszów świetnie zagrywał w dwóch pierwszych setach. Potem udało nam się przetrzymać tę ich zagrywkę, zagrać troszkę lepiej w kolejnych partiach i tu się rozegrał mecz. Mamy nadzieję, że jutro wyjdziemy skoncentrowani od początku. Z pewnością ten mecz będzie bardzo emocjonujący, bardzo wyrównany, ale mam nadzieję, że my wygramy.
Ostatnio niestraszne wam są tie-breaki. Z Projektem Warszawa rozegraliście aż trzy, teraz kolejny. Radzicie sobie z tym bardzo dobrze.
- Trzeba przyznać, że dzisiaj wytrzymaliśmy dobrze fizycznie to spotkanie. Nawet w tie-breaku wyglądaliśmy dobrze i w ataku i w zagrywce. Cieszymy się z tego, że ta fizyka z nami jest. Mamy nadzieję, że w kolejnych spotkaniach również nie zabraknie nam sił.
* więcej w serwisie PlusLiga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.