PlusLiga | 2023-04-13 07:54:22 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / Jastrzębski Węgiel
Jastrzębski Węgiel po raz trzeci pokonał Trefl Gdańsk i awansował do półfinałów PlusLigi. MVP spotkania wybrany został Jurij Gladyr.
Benjamin Toniutti, rozgrywający Jastrzębskiego Węgla:
Spodziewaliśmy się ciężkiego spotkania, ponieważ oni dobrze grają u siebie. Pokonali wiele dobrych drużyn, zawsze tu dobrze zagrywali i dzisiaj nie było inaczej. To był dla nas ciężki mecz pod względem fizycznym i psychicznym, bo to był już czwarty mecz w ciągu tygodnia. Za nami długa podróż z Jastrzębia do Gdańska. Jesteśmy przeszczęśliwi, że zamknęliśmy tę rywalizację w trzech meczach, to było dla nas kluczowe. Teraz będziemy mieć, a przynajmniej taką mam nadzieję, kilka dni wolnego. Później zostanie nam tydzień na przygotowywania do półfinału. Dziś mieliśmy swoje problemy, ale całą drużyną utrzymaliśmy się w grze. Tak jak mówiłem, psychicznie nie było dziś najłatwiej, ale najważniejsze, że się udało.
Wykończyliśmy ich w Jastrzębiu, musimy to przyznać. Dwie wygrane 3:0, graliśmy naprawdę dobrze i spodziewaliśmy się, że dziś będą prezentować się lepiej, bo grają u siebie. Kiedy oni zaczęli grać dobrze, my zaczęliśmy więcej myśleć. Musimy to zaakceptować, play-off’y to długa część sezonu, jest dużo grania. Musimy się więc trzymać razem, nawet kiedy nie idzie nam najlepiej, grać agresywnie, utrzymywać skupienie. Musimy o tym pamiętać też na przyszłość, bo walka może być zacięta w półfinałach.
Mam nadzieję, że będzie ich więcej! Nie, mam na ten moment nadzieję na dwa dni wolnego, ale zobaczymy. Pod względem fizycznym to będzie dla nas kluczowe, pod względem psychicznym również, bo do Jastrzębia wrócimy dopiero jutro rano. Gdybyśmy mieli dzień wolny tylko jutro, nie byłoby to wystarczające. Pod koniec tego tygodnia rozpoczniemy przygotowania do zmagań w półfinale.
Zawiercie jest w tej samej sytuacji, co my. Olsztyn będzie teraz grał u siebie, a oni na swoim terenie grają naprawdę dobrze. Na pewno będą naciskać na rywali zagrywką, bo to taki typ zespołu, który ten element utrzymuje na wysokim poziomie. Zobaczymy, jak ten jutrzejszy mecz się potoczy. Na pewno bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest półfinał przeciwko Zawierciu. Ale to jest siatkówka, nigdy nie wiadomo. Świetnie widać to, obserwując ligę włoską. Piacenza przegrywała już dwa mecze, a zdołali końcowo wygrać i awansować dalej. Lube podobnie z Veroną, a również odwrócili losy. Tak więc wszystko przed nami.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.