Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2022-12-08 23:21:18 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / Trefl Gdańsk

Wspaniałe widowisko i podział punktów w ERGO ARENIE

Fot. Magdalena Kudzia

W czwartkowe popołudnie ERGO ARENĘ opanowały wielkie emocje! Trefl Gdańsk rozegrał z wiceliderem tabeli PlusLigi bardzo emocjonujące spotkanie, zakończone tie-breakiem. Choć ostatecznie wygrała go Asseco Resovia, ponad trzy tysiące kibiców zgromadzonych w hali przeżywało wielkie emocje. Wyjątkowym momentem meczu było też wejście na boisko w drugim secie Mariusza Wlazłego, który zmienił przyjmującego Mikołaja Sawickiego. Kapitan „gdańskich lwów” rozegrał tym samym 500. mecz w PlusLidze i jest trzecim zawodnikiem w historii rozgrywek, który przekroczył granicę 500 spotkań. Atakujący w czwartkowym meczu zdobył 9 punktów, w tym jeden bezpośrednio z zagrywki.

Lukas Kampa:

Myślę, że nie musimy mieć do siebie pretensji, bo pierwszym i najważniejszym celem dla nas było zostawić serce na boisku i myślę, że to zrobiliśmy. Chyba jedyny element, który nie wyglądał tak jak chcieliśmy, to zagrywka. Popełnialiśmy błędy, wywarliśmy za mało presji, Paweł Zatorski świetnie przyjmował piłki. Myślę, że gdybyśmy troszeczkę inaczej zagrywali, to moglibyśmy ten mecz wygrać, ale tak jak mówiłem, naprawdę nie musimy mieć pretensji. Dobrze graliśmy, był to długi mecz, pokazaliśmy, że w ERGO ARENIE jest naprawdę ciężko grać przeciw nam.



Mariusz Wlazły:

Nie powiem, że nie było emocji przed tym spotkaniem, wiadomą rzeczą jest, że już od jakiegoś czasu wszyscy wspominali i również dziennikarze do mnie dzwonili mówiąc o tym, że jak wejdę na boisko, to będzie to kolejny rozdział historii. Także oczywiście towarzyszyły mi emocje, ale bardzo przyjemne i bardzo pozytywne. Jestem szczęśliwy z tego powodu, że mogłem tutaj w Treflu ten 500. mecz rozegrać. Fajnie, że z Rzeszowem, fajnie, że co prawda przegraliśmy 2:3, ale możemy być zadowoleni z naszej gry, bo graliśmy dobre zawody. Popełniliśmy dużo różnych błędów, ale myślę, że w całym rozrachunku możemy być zadowoleni, bo to dobrze rokuje na przyszłość i to dobrze rokuje też na najbliższe spotkania. Żartując mniej cieszę się z tego, że grałem na przyjęciu, ale oczywiście znam swoją rolę, pomagam jak mogę i jeśli mogę pomóc na przyjęciu i nasi przyjmujący mogą w danym momencie troszkę zluzować, to też jest to dla mnie odpowiednia informacja. Wiadomą rzeczą jest, że na początku sezonu straciliśmy Piotrka i mamy trzech przyjmujących, którzy robią robotę za czterech, a widząc to, w jaki sposób pracują, to też chcę im pomóc swoim doświadczeniem i – powiedzmy – umiejętnościami.




Trefl Gdańsk – Asseco Resovia Rzeszów 2:3 (25:20, 23:25, 25:23, 19:25, 13:15)

Trefl Gdańsk: Martinez, Niemiec, Bołądź, Kampa, Urbanowicz, Sawicki, Perry (L) oraz Wlazły, Nasevich, Droszyński;

Asseco Resovia Rzeszów: Muzaj, Kozamernik, Kochanowski, Drzyzga, Cebulj, DeFalco, Zatorski (L) oraz Kędzierski, Bucki, Rossard.

MVP spotkania: Maciej Muzaj (Asseco Resovia Rzeszów)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane