PlusLiga | 2020-11-13 22:54:34 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl
W meczu otwierającym XIII kolejkę PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów - Indykpol AZS Olsztyn 3-1 (29:27, 23:25, 25:13, 25:23). MVP Klemen Cebulj.
Inauguracyjna partia rozpoczęła się do prowadzenie olsztynian 3:0. Zespół trenera Daniela Castellaniego przeważał przez długi czas 3-4 pkt. Przy stanie 18:19 gospodarze zanotowali trzypunktową serię i wyszli na prowadzenie 21;19. Wydawało się, że resoviacy złapali już swój rytm, a świetnie dysponowani byli Klemen Cebulj skończył 6 na 8 ataków i Karol Butryn 5 na 9. Gospodarze wygrywali 24:22, ale radomianie, którzy po błędach własnych oddali przeciwnikom aż 10 punktów, obronili dwie piłki setowe, a przy kolejnej – blok Wojciecha Żalińskiego na Robercie Tahcie sami stanęli przed szansą na zwycięstwo w inauguracyjnej partii. Mieli dwa setbole ale ich nie wykorzystali. W kluczowych momentach nie do zatrzymania był Cebulj, a seta zakończył skuteczną zagrywką Timo Tammemma. Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem, tym bardziej, że początek II partii należał do nich. Z czasem gra się wyrównała i inicjatywę zaczęli przejmować radomianie. W ich szeregach bardzo dobrze spisywali się Wojciech Żaliński i Ruben Schott. To właśnie ten pierwszy w emocjonującej końcówce odgrywał główne role i poprowadził swój zespól do wygranej w II secie. W kolejnej partii przewaga resoviaków już od samego początku nie podlegała dyskusji. Podobny scenariusz miał IV set, gdzie gospodarze szybko wypracowali sobie przewagę (15:8). Olsztynianie zdołali doprowadzić do remisu 18:18, ale od tego momentu znów inicjatywę przejeli gospodarze (21:18). Goście nie zamierzali jednak się poddawać i doprowadzili do emocjonujacej końcówki (23:23). W niej już za pierwszą piłką setową resoviacy postawili kropkę nad i.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.