Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2020-08-26 21:20:48 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl

Stal Nysa - GKS Katowice 1:3 w sparingu

Fot.: Anna Jabłczyk

Stal Nysa przegrała z GKS Katowice 1:3 (17:25, 23:25, 21:25, 27:25) w sparingowym meczu. Pierwotnie GKS Katowice miał rozegrać wyjazdowy sparing ze Stalą Nysa na początku sierpnia, ale ostatecznie oba kluby zdecydowały się na przełożenie terminu spotkania ze względu na okoliczności związane z pandemią koronawirusa w Polsce. Tym razem w składzie GieKSy zabrakło wracającego do zdrowia po urazie Adriana Buchowskiego, wrócił za to libero Dustin Watten.

Katowiczanie zaczęli spotkanie od efektownego prowadzenia 9:2, wychodziło im niemal wszystko. Potem nysanie znacznie wzmocnili zagrywkę i zdołali mniejszyć dystans punktowy, za to GieKsa raziła atakami Jakuba Jarosza z prawego skrzydła (12:16). Czas wzięty przez trenera Słabego przyniósł skutek w postaci poprawy gry blokiem i wygranej do 17.

Początek drugiej partii należał do gospodarzy (9:4), którzy na dobre uruchomili swoją dobrą zagrywkę. GKS-owi było dużo trudniej przeciwstawić się jej sile, ale dobrym prognostykiem na dalszą część seta były udane bloki drużyny gości i coraz większa swoboda w konstruowaniu akcji. Na podwójnej zmianie pojawili się Wiktor Musiał i Jakub Nowosielski, a chwilę później na tablicy wyników pojawił się rezultat 20:20, co oznaczało, że GKS był szalenie blisko odwrócenia losów seta. Słowo stało się ciałem po świetnym ataku Jakuba Szymańskiego z wysokiej piłki, asie Jakuba Jarosza i błędzie rywali (23:25).

Widać było, że niekorzystny przebieg seta pobudził siatkarzy Stali i skłonił do jeszcze większego wysiłku w kolejnej partii. Z poczatku była ona bardzo wyrównana (3:5), tym razem różnicę robił serwis GieKSy. Potem gracze trenera Krzysztofa Stelmacha zaczęli znajdować sposob na ataki katowiczan ze skrzydła i wyszli na prowadzenie 9:8. Przy stanie 13:11 dla rywali trener Słaby uznał za stosowne skorzystać z przerwy, co pomogło w ustabilizowaniu wyniku. Po asie Kamila Kwasowskiego GKS wygrywal 18:16 i zaczął przejmować inicjatywę na parkiecie Nysa Areny. Goście nie pozwolili sobie odebrać animuszu i pewnie doprowadzili do zwycięskiej końcówki seta (21:25).

W czwartej, dodatkowej części meczu GieKsa mimo licznych roszad w szóstce zachowała dobrą energię i radość z gry, co często okazywała po udanych wymianach. Z czasem drużyna Stali po przesunięciu Zbigniewa Bartmana na atak poprawiła skutecznośc (11:12), jednak to katowicki zespół popełniał mniej błędów w ataku i prezentował się pewniej. GKS miał w górze dwie piłki meczowe, ale świetnie broniący gospodarze doprowadzili do remisu i dalszej walki, zakończonej tym razem na korzyść nysan.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane