Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2020-01-26 16:27:58 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

Warszawa wraca na fotel lidera

Fot.: Magdalena Kudzia

Hit kolejki na warszawskim Torwarze zapowiadał się niezwykle obiecująco. Ekipy z Jastrzębia i Warszawy prezentują w tym sezonie bardzo ciekawą i widowiskową siatkówkę. Team ze Śląska przyjechał do stolicy Polski po wygranej z kędzierzyńską ZAKSĄ i miał apetyt na kolejne zwycięstwo. Gospodarze nie zamierzali jednak ułatwiać zadania przyjezdnym i od początku narzucili swój rytm gry. W konsekwencji drużyna Andrei Anastasiego zapisała na swoim koncie trzy punkty.

Hit kolejki na warszawskim Torwarze rozpoczyna się od skutecznego ataku Nowakowskiego ze środka siatki (1:0). W kolejnej akcji nieco dłuższą wymianę wieńczy udane zagranie Konarskiego. Dobra zagrywka Vigrassa sprawia, że na koncie jastrzębian są już dwa oczka przewagi (1:3). Serię ekipy ze Śląska przerywa ich błąd własny (2:4). Gospodarze dzisiejszego spotkania wykorzystują swoje szanse i błyskawicznie doprowadzają do remisu (6:6). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy własne (8:8). Ustrzelony zagrywką zostaje Kwolek i jastrzębianie wracają do dwóch punktów przewagi (9:11). Z gry środkiem nie rezygnuje Brizard i tym razem swoimi umiejętnościami popisuje się Nowakowski (11:13). Przez blok nie przebija się Król i o przerwę dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić trener Anastasi (12:16). Z lewego skrzydła punktuje Konarski i jego ekipa utrzymuje wcześniej wypracowaną przewagę (14:18). Pojedynczym blokiem popisuje się Grobelny i różnice punktowe zostały niemal całkowicie zniwelowane (17:18). Przy stanie 18:18 swoich podopiecznych przywołuje do siebie Slobodan Kovać. Swoje pięć minut ma Grobelny i daje warszawskiej ekipie punkt przewagi (19:18). Z obu stron siatki wyprowadzane są coraz mocniejsze ciosy (21:20). Dwa oczka więcej na koncie warszawskiej ekipy w najważniejszym momencie partii zmusza szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla do wykorzystania drugiej przysługującej mu przerwy (23:21). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są gospodarze (24:21). Partię wieńczy blok teamu gospodarzy (25:21).

Drugą partię otwiera zepsuta zagrywka Andrzeja Wrony (0:1). Ze środka siatki punktuje Gladyr (1:2). Tym samym odpowiada Nowakowski, po czym w polu serwisowym myli się Kwolek (2:3). Potrójnym blokiem zatrzymany zostaje Tillie i na koncie przyjezdnych są dwa punkty przewagi (3:5). Warszawianie błyskawicznie wyrównują stan rywalizacji (5:5). Znakomitą wymianę swoim sukcesem wieńczą gospodarze, nie pozwalając rywalom na ucieczkę punktową (6:6). Seria widowiskowych bloków w wykonaniu teamu Andrei Anastasiego mocno deprymuje przyjezdnych ze Śląska (8:6). Przy stanie 9:6 na wydarzenia boiskowe reaguje Slobodan Kovać. Po powrocie na plac gry gospodarze nie zwalniają tempa i zdobywają kolejny punkt (10:6). Jastrzębianie nie zamierzają się jednak poddać i po błędach po warszawskiej stronie siatki na tablicy wyników pojawia się remis (11:11). Dobra zagrywka Kwolka pozwala gospodarzom na odrobienie wcześniej utraconych punktów (14:12). W roli atakującego występuje Kampa i zdobywa punkt dla swojej drużyny (16:14). Blokiem zatrzymany zostaje Grobelny i znów w tym secie jesteśmy świadkami remisu (17:17). Zagrywką punktuje Lyneel i to jastrzębianie uzyskują przewagę punktową, zmuszając trenera Anastasiego do reakcji na wydarzenia boiskowe (18:19). Obie ekipy toczą walkę punkt za punkt (20:20). Zablokowany zostaje Fornal i gospodarze są coraz bliżej zapisania na swoim koncie również drugiej partii (23:21). Piłka setowa dla warszawskiego teamu przychodzi wraz z błędem rywali (24:22). Do remisu doprowadza as serwisowy Gladyra (24:24). Zmagania w tej partii kończą się po długiej wymianie i ataku Kwolka ze środka drugiej linii (26:24).

Set ostatniej szansy dla Jastrzębskiego Węgla rozpoczyna się od bloku na Lyneelu (1:0). Warszawianie nie zwalniają tempa i nie pozwalają rywalom na rozwinięcie skrzydeł (3:2). Blokiem punktują jastrzębianie i budują sobie niewielką przewagę (3:5). Znakomita zagrywka Grobelnego sprawia, że natychmiast na tablicy wyników pojawia się remis (5:5). Dobre zagranie Gladyra zniwelowane zostaje błędem Fornala w polu serwisowym (9:8). Przez blok gospodarzy nie przebija się Konarski, ale dobrze na środku siatki prezentuje się Gladyr (11:9). Na prawym skrzydle punktuje Konarski i doprowadza do remisu (11:11). Trwa walka punkt za punkt (14:13). Warszawianie nie zamierzają oddać kontroli nad przebiegiem tej partii (18:16). Brizard nie rezygnuje z gry środkiem i tym sposobem jego ekipa zmierza do zainkasowania pełnej puli punktów za to spotkanie (21:19). Warszawianie wykorzystują każdy błąd po stronie rywala i już niewiele dzieli ich od końcowego sukcesu (23:20). Piłka meczowa dla gospodarzy przychodzi wraz z atakiem Tillie (24:21). Spotkanie kończy się błędem Buckiego w ataku (25:22).



Verva Warszawa Orlen Paliwa – Jastrzębski Węgiel 3:0 (25:21, 26:24, 25:22)

Składy zespołów:

Verva Warszawa Orlen Paliwa: Brizard, Kwolek, Wrona, Nowakowski, Król, Tillie, Wojtaszek (L) oraz Grobelny, Jaglarski, Kowalczyk;

Jastrzębski Węgiel: Kampa, Konarski, Gladyr, Vigrass, Fornal, Lyneel, Popiwczak (L) oraz Bucki, Fromm;

MVP: Piotr Nowakowski

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane