PlusLiga | 2019-12-20 19:09:05 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: aluronvirtucmc.pl
Święto siatkówki w polskiej mekce tej dyscypliny. W sobotę 21 grudnia równo o 14:00 GKS Katowice podejmie w legendarnym Spodku Jurajskich Rycerzy. Będzie to ostatni mecz Aluron Virtu CMC Zawiercie w 2019 roku.
Zawiercianie już w poprzednim sezonie mieli okazję zagrać w hali, która gościła najważniejsze siatkarskie imprezy z finałem mistrzostw świata włącznie. 16 stycznia bieżącego roku niespodziewanie ulegli GKS-owi w trzech setach. To jedyna wygrana katowiczan w starciach na poziomie PlusLigi, w pozostałych trzech to Rycerze zdobywali komplet punktów.
Oba kluby znają się jednak znacznie dłużej. W sezonie 2015/2016 rywalizowały w I lidze i choć GKS ostatecznie wygrał rozgrywki, to z ekipą z Zawiercia miał ujemny bilans. U siebie żółto-zieloni zwyciężyli 3:1, by w rewanżu po bardzo emocjonującym boju ulec 2:3. Wcześniej zespoły mierzyły się również w III i II lidze, choć katowiczanie występowali wtedy jeszcze pod nazwą TKKF Czarni.
O ile jedenastu siatkarzy Aluron Virtu CMC, którzy grali w Zawierciu także w poprzednim sezonie, nie ma ze Spodka najlepszych wspomnień, to zupełnie inaczej jest w przypadku Pietera Verheesa. Podczas mistrzostw Europy w 2017 roku był podstawowym graczem reprezentacji Belgii, która wygrała wszystkie cztery spotkania rozegrane w Katowicach.
– Graliśmy tutaj mecze fazy grupowej oraz ćwierćfinał. W grupie pokonaliśmy Francję, Turcję i Holandię, dzięki temu nie musieliśmy grać w barażach. W ćwierćfinale wygraliśmy 3:0 z Włochami i awansowaliśmy do półfinału – wspomina Pieter. – Uczucia miałem jednak mieszane, bo w ostatnim spotkaniu grupowym z Holendrami w drugim secie skręciłem kostkę i musiałem spędzić mnóstwo czasu z fizjoterapeutami i na różnych zabiegach, by móc zagrać w ćwierćfinale. Generalnie wspomnienia są jednak bardzo dobre, bo po raz pierwszy w historii belgijskiej kadry doszliśmy do półfinału mistrzowskiej imprezy, a pokonanie 3:0 tak silnego zespołu, jak reprezentacja Włoch, to wielkie wydarzenie. Dlatego dobrze tu wrócić – dodaje z uśmiechem środkowy Jurajskich Rycerzy.
Katowiczanie w obecnym sezonie upodobali sobie rozgrywanie pięciosetowych spotkań. Na 11 meczów aż 8 kończyło się tie-breakiem. Czy tak też będzie w sobotę w Spodku? – Mamy w nogach wiele spotkań oraz długą podróż z Bułgarii, która zakończyła się w czwartek dopiero tuż przed północą – zauważa Verhees. – Z kolei GKS to mocny zespół, więc na pewno nie będzie łatwo i czeka nas wielka bitwa. Zawsze przyjemnie gra się jednak w takich obiektach, więc nie mogę się już doczekać. Chcemy zakończyć 2019 rok w dobrym stylu – przyznaje Belg.
Bilety na świąteczny mecz w Spodku są dostępne w wyjątkowo niskiej cenie. Kupując je przez Internet na stronie GKS-u kosztują zaledwie 8 zł (bilet ulgowy jest o 5 zł tańszy). W sprzedaży stacjonarnej obie ceny są wyższe o 2 zł. Na dodatek grupy zorganizowane dzieci i młodzieży mogą obejrzeć spotkanie za darmo!
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.