PlusLiga | 2019-11-14 11:16:21 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: mksbedzin.pl
Sztab trenerski MKS-u będzie mógł skorzystać z usług Dawida Dryi w sobotnim spotkaniu z PGE Skrą Bełchatów. - Z jego zdrowiem jest już wszystko w porządku - zapewnił Adrian Brudnicki, fizjoterapeuta zespołu.
27-latek pauzował w poprzednim meczu z powodu urazu dolnej części kręgosłupa. - Lekkie przeciążenie, spięło mnie podczas treningu siłowego, więc musiałem odpocząć. Na kolejny mecz w Bełchatowie powinienem być w 100% gotowy - podkreślił siatkarz.
W Radomiu, pod jego nieobecność, podstawową parę środkowych tworzyli: Dawid Gunia i Artur Ratajczak. W trakcie gry na pomarańczowym polu pojawił się Bartosz Schmidt. Bez "Dryjsona" w składzie będzinianie ulegli Cerradowi Enei Czarnym 0:3. - Myślę, że cały czas czegoś nam brakuje. Zwykle do połowy setów gramy równo, następnie stajemy, popełniamy błędy i w końcówkach nie jesteśmy już w stanie dogonić rywali - analizował Dawid Dryja.
Piętą achillesową MKS-u na początku rozgrywek stało się pole serwisowe. W pięciu spotkaniach będzinianie zepsuli aż 83 zagrywki, a zza linii końcowej boiska punktowali tylko 14 razy. - Zagrywka? Myślę, że to nasz największy mankament. Musimy się jak najszybciej poprawić, ponieważ psujemy ich zbyt dużo, pozwalając drużynom przeciwnym na zdobycie wielu punktów w łatwy sposób - zaznaczył środkowy.
Dawid Dryja rozegrał do tej pory cztery spotkania ligowe (13 setów) dla zagłębiowskiego PlusLigowca, w których zdobył łącznie 41 punktów (34 atakiem, 5 blokiem i 2 zagrywką). - Jestem średnio zadowolony, byłbym zdecydowanie bardziej, gdybyśmy wygrali przynajmniej raz - zakończył zawodnik
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.