Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2019-05-17 14:06:10 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl

Piotr Gruszka: Dobrze czuję się w biało-czerwonych barwach

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Po wielosezonowej przygodzie w Katowicach Piotr Gruszka trafił do Asseco Resovii Rzeszów. Schedę głównego szkoleniowca przejął po uznanym rumuńskim trenerze, Gheorghe Cretu.

PLUSLIGA: Przez wiele sezonów gdy Piotr Gruszka był zawodnikiem mówiło się o pana przejściu do Asseco Resovii, ale nigdy do tego nie doszło. Teraz się udało, choć w innej roli…

PIOTR GRUSZKA (trener Asseco Resovii Rzeszów):
No tak, a przypomina mi się taka historia jak przyjechałem w latach 90. do Częstochowy na mecz AZS-u właśnie z Resovią mającą wówczas w składzie Zbigniewa Zielińskiego. Tak wówczas pomyślałem, że fajnie byłoby zagrać tam na boisku w takiej drużynie. Potem przez lata byłem związany, zresztą z sukcesami z Częstochową, no a teraz w końcu jestem w Rzeszowie. Najbardziej się cieszę, że moja przygoda z siatkówką była związana z biało-czerwonymi barwami i teraz w takich kolorach będę znów występował, bo dobrze się w nich czuję. Jestem tą mniejszością polskich trenerów i bardzo się cieszę, że dostałem zaufanie i będę częścią tak mocnego klubu, który ma tak wspaniałą historię. Wierzę, że uda nam się stworzyć drużynę. To będzie dla mnie najważniejsze zadanie.

Osoba dobrze panu znanego prezesa Krzysztofa Ignaczaka też pewnie odegrała niebagatelną rolę w tym, że Piotr Gruszka w końcu znalazł się w Rzeszowie?

- Krzysztof pierwszy odezwał się do mojego menadżera z propozycją. Wiem jakim jest człowiekiem i jakim był zawodnikiem. Mieliśmy wiele wspólnego i stąd te wspólne szukanie tego, co chcemy mieć w zespole. Zespół, który zbudowaliśmy, to doświadczenie, ale też młodość. To co dla nas jest najważniejsze, to charakter i motywacja. Musimy mieć ludzi głodnych zwycięstw i sukcesów, a nie chcących tylko zaliczyć kolejny sezon w kolejnym klubie. To nie o to chodzi. Interesuje nas motywacja i głód zwycięstwa poprzez walkę, choć nie można zapominać też o jakości sportowej. To jest to, na co wszyscy czekamy

O objęciu przez pana posady trenera Asseco Resovii mówiło się już bardzo długo, czyli budowanie tego zespołu rozpoczęło się pewnie już gdzieś w trakcie ubiegłego sezonu?

- Nie. Nie ruszaliśmy tematu dopóki sezon się nie skończył. Oczywiście gdzieś tam prezes zaczynał rozmowy z zawodnikami. Problem w tym wszystkim był taki, że niektórzy chcieli zmienić barwy klubowe i trzeba było zobaczyć, na jakiej bazie zostajemy. Niektórzy mieli też podpisane kontrakty. Jak się już skończyły rozgrywki ligowe, to zaczęliśmy bardziej oficjalnie szukać rozwiązań i budować ten zespół. Czasu było wystarczająco, ale jak widać, rynek transferowy jest szalony. Nie mówię tylko o finansach, ale o rynkach rosyjskim, tureckim i przede wszystkim włoskim. Serie A powróciła do swoich lat świetności, gdzie wszyscy chcieli tam grać. Aż tak dużego rynku na nasze możliwości nie było, ale cieszymy się bardzo z ludzi, których pozyskaliśmy, bo to są ci, którzy chcieli być w Resovii, a to jest bardzo istotne. Chcieli być częścią tego zespołu, a jak już wspomniałem - charakter, ambicja i głód tego wygrywania są bardzo ważne w sporcie. Takie podejście, żeby tylko grać w dobrym zespole w lidze, nam nie wystarcza.

* więcej na plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane