Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2019-04-24 19:41:52 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

PlusLiga: ZAKSA czeka na rywala

Fot.: Edwin Arturo Vega Aquino

Sensacji nie było. Ekipa z Zawiercia stanęła dziś przed szansą sprawienia ogromnej niespodzianki w sezonie, w którym było ich już mnóstwo. Półfinałowa walka z kędzierzyńską ZAKSĄ zakończyła się jednak sukcesem podopiecznych trenera Gardiniego, którzy na własnym parkiecie zapewnili sobie awans do wielkiego finału. Kędzierzynianie czekają już na rywala, a będzie nim zwycięzca pary Onico Warszawa - Jastrzębski Węgiel. Zawiercianie rozegrają batalię o brązowy medal z przegranym z drugiego półfinału.

Spotkanie decydujące o awansie do wielkiego finału PlusLigi lepiej otwierają gospodarze (3:1). Kędzierzynianie zbudowali sobie minimalną przewagę i nie pozwalają rywalom na odrobienie strat (5:3). Po obu stronach siatki pojawiają się błędy w polu serwisowym (8:7). As serwisowy Malinowskiego sprawia, że na tablicy wyników pojawia się remis (10:10). Szybką odpowiedź po drugiej stronie siatki daje Deroo (11:10). Błędy po stronie ekipy z Zawiercia ponownie budują przewagę kędzierzynian (13:10). Ekipa prowadzona przez Marka Lebedewa stara się za wszelką cenę nawiązać w tej partii wyrównaną walkę (15:14). Przez blok kędzierzynian nie przebija się Gawryszewski i o czas dla swoich podopiecznych prosi szkoleniowiec drużyny gości (17:14). Blokiem zatrzymany zostaje Deroo i różnice punktowe zostają niemal całkowicie zniwelowane. W tej sytuacji przysługującą przerwę wykorzystuje Andrea Gardini (18:17). Teamy doprowadzają do niezwykle ciekawej końcówki (20:20). Pierwsi w posiadaniu piłki setowej są kędzierzynianie po bloku na Walińskim (24:21). Partię wieńczy błąd Boćka na zagrywce (25:22).

Set numer dwa rozpoczyna się od błędu Deroo w polu serwisowym (0:1). W kolejnej akcji przez blok nie przebija się Śliwka. Zagrywkę psuje Wiśniewski i na koncie gości utrzymują się dwa punkty przewagi (1:3). Przy stanie 1:5 o czas dla swoich podopiecznych prosi trener Gardini. Wreszcie do gry włącza się Ferreira i sprawia problemy kędzierzyńskim przyjmującym (2:7). Błędy po stronie zawiercian niwelują nieco różnice punktowe (4:7). Na środku siatki myli się Bieniek, co daje przyjezdnym okazję do nieco bardziej spokojnego prowadzenia gry (4:9). Sześć oczek różnicy pomiędzy drużynami zmusza ponownie szkoleniowca kędzierzyńskiej ZAKSY do przywołania do siebie swoich podopiecznych na krótką chwilę rozmowy (4:10). Po powrocie na plac gry w dalszym ciągu punktowo wzbogacają się goście (4:11). Ze środka drugiej linii punktuje Ferreira (6:13). Zawiercianie wiedzą o co toczy się gra i nie pozwalają kędzierzyńskiej ekipie na odrobienie strat (9:15). Asem serwisowym popisuje się Kaczmarek, a przez blok nie przebija się Malinowski i o czas zmuszony jest poprosić Mark Lebedew (12:15). Po powrocie na plac gry kolejny punkt zdobywają gospodarze (13:15). As serwisowy Szymury i już tylko jeden punkt dzieli obie ekipy (15:16). Przy stanie 16:16 na wydarzenia boiskowe reaguje trener Zawiercia. Dobra postawa Semeniuka pozwala jego drużynie na powrót do niewielkiej przewagi (17:19). Po raz kolejny jesteśmy świadkami ciekawej końcówki partii (20:21). Pierwsza piłka setowa dla zawiercian przychodzi wraz z kolejnym udanym zagraniem w wykonaniu Malinowskiego (21:24). Stan rywalizacji wyrównuje blok na Szymurze (21:25).

Trzecią partie udanie rozpoczyna Deroo (1:0). Zawiercianie od początku partii musza odrabiać straty (5:2). Team prowadzony przez marka Lebedewa nie zamierza łatwo odpuszczać i szybko odrabia straty (8:7). W dalszym ciągu w zdecydowanie lepszej sytuacji w tej partii są gospodarze, wśród których nie do zatrzymania jest Deroo (13:9). O czas dla swoich podopiecznych zmuszony jest poprosić Mark Lebedew. Po stronie gości nie zawodzi Malinowski, ale strata jego drużyny jest już bardzo duża (16:12). Powiększający się dorobek punktowy po stronie gospodarzy sprawia, że sytuacja Zawiercia w tej partii zaczyna wyglądać bardzo źle i na wydarzenia boiskowe reaguje ponownie trener Aluronu (19:12). Kędzierzynianie są już bardzo blisko prowadzenia w całym spotkaniu 2:1 (21:15). Piłka setowa dla gospodarzy przychodzi wraz z wykorzystaniem przechodzącej piłki przez Kaczmarka (24:16). Do czwartej partii doprowadza błąd po stronie gości (25:17).

Czwartą partię w miejsce Malinowskiego rozpoczyna Bociek. Długą wymianę na korzyść zawiercian wieńczy Rejno (2:4). Nie do zatrzymania w ekipie gospodarzy jest Deroo (3:4). Szczęście jest przy Boćku, który zdobywa kolejny punkt dla swojej ekipy (6:8). Zawiercianie nie mają pomysłu na to, by zatrzymać Belga po kędzierzyńskiej stronie siatki (8:8). Bardzo dobrze na parkiecie od pewnego momentu spisuje się Szymura i po kolejnym jego udanym zagraniu ekipa z Kędzierzyna ma na swoim koncie dwa oczka przewagi (11:9). Ekipa Aluronu robi wszystko, by o końcowym wyniku zadecydowała dzisiaj piąta partia (15:14). As serwisowy Szymury zmusza trenera Lebedewa do wykorzystania przysługującej mu przerwy (18:15). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobywa Bieniek i kędzierzynianie są już bardzo blisko awansu do wielkiego finału (20:16). Błędy po stronie gości nie dają im możliwości nawiązania wyrównanej walki (21:18). Piłka dla ZAKSY na wagę finału przychodzi wraz z kiwką Szymury (24:21). Półfinał kończy się błędem Gawryszewskiego (25:22).


ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1 (25:22, 21:25, 25:17, 25:22)

Składy zespołów:

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Deroo, Wiśniewski, Śliwka, Kaczmarek, Bieniek, Zatorski (L) oraz Szymura, Kalembka, Koppers;

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Masny, Malinowski, Waliński, Rejno, Ferreira, Gawryszewski, Koga (L) oraz Semeniuk, Bociek, Dosanjh;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane