PlusLiga | 2019-04-08 18:10:01 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
- W czołowej czwórce drużyn nie ma mistrza Polski PGE Skry Bełchatów oraz Asseco Resovii Rzeszów. Z ubiegłorocznych półfinalistów o medale walczy tylko ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Możemy więc mówić o rewolucji - podkreśla nestor polskich trenerów Władysław Pałaszewski. Przed rokiem poza PGE Skrą i Zaksą o medale walczyły jeszcze zespoły Trefla Gdańsk oraz Indykpolu AZS Olsztyn.
W niedzielę poznaliśmy ostatniego półfinalistę. Został nim Aluron Virtu Warta Zawiercie. - Nie spodziewałem się, że drużyna Marka Lebedewa tak łatwo 3:0 pokona Cerrad Czarnych Radom. Jednak Zawiercie po raz kolejny pokazało swoje duże możliwości. Okazało się, że bez wielkich nazwisk można awansować do strefy medalowej - mówi Władysław Pałaszewski.
Władysław Pałaszewski podkreślił, że "Aluron Virtu Warta jest fajnym, dobrze skomponowanym zespołem." - W każdej drużynie oś rozgrywający-atakujący jest bardzo ważna. W drużynie z Zawiercia opiera się ona na bardzo ważnym graczu jakim jest Michał Masny. Pozostali zawodnicy stanowią dobrą i równą grupę - powiedział.
Do półfinału awansował też Jastrzębski Węgiel, który zdaniem Władysława Pałaszewskiego jest bardzo groźnym zespołem. - Drużyna z Jastrzębia może jeszcze dużo namieszać. Zapowiada się bardzo ciekawa gra z ONICO Warszawa - mówi Władysław Pałaszewski.
- Nie wiem jak podziała przerwa w grze na Zaksę Kędzierzyn-Koźle i ONICO Warszawa, dwie najlepsze drużyny fazy zasadniczej. Oba zespoły zagrały między sobą sparing, ale to nie jest to samo co rywalizacja. Na pewno będziemy mieli ciekawe półfinały - zakończył Władysław Pałaszewski.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.