PlusLiga | 2019-04-01 17:56:01 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
- My naprawdę mamy jakość, choć czasem ciężko jest pokazać to na boisku - mówi Renee Teppan, atakujący PGE Skry. Mimo że bełchatowianie nie zagrają o medale PlusLigi, to wciąż mają szanse na sukces w Lidze Mistrzów.
Kibice wciąż nie wierzą, że PGE Skra nie zagra o medale w PlusLidze.
- Przegrana takiego klubu jak PGE Skra w ćwierćfinale mistrzostw Polski, to coś niezwykłego, ale dla nas niestety negatywnego. Decydujący był pierwszy mecz w Jastrzębiu. Rywale bardzo chcieli wygrać, bardziej od nas i dlatego na rewanż mogli przyjechać pewni siebie, a my nie mieliśmy na to odpowiedzi. Powinniśmy być silni psychicznie i złamać przeciwnika, ale zabrakło nam tej pewności i nie wiedzieliśmy za bardzo, jak ugryźć rywala. Jastrzębie jest znakomitą drużyną i prawdopodobnie zagrało najlepsze mecze w tym sezonie, przez co nam jest dziś smutno.
Trudno będzie zagrać o piąte miejsce? Mam na myśli kwestie mentalne.
- Niektórym zawodnikom na pewno trudno będzie zagrać "tylko" o piąte miejsce, bo zawsze grali w finale lub chociaż półfinale. To kolejne wyzwanie pod względem psychicznym, choć ja jestem dopiero pierwszy sezon w Polsce. Będzie ciężko walczyć, ale nie można się załamywać, bo w środę mamy kolejne bardzo trudne spotkanie, więc głowy do góry!
Wciąż PGE Skra może jeszcze awansować do finału Ligi Mistrzów.
- Teraz ciężko powiedzieć, jak się chce zagrać z taką drużyną jak Cucine Lube, skoro przegraliśmy z Jastrzębskim Węglem. Ale tutaj dużą rolę odegra psychika. Trzeba uwierzyć w to, że awans jest możliwy. My naprawdę mamy jakość, choć czasem ciężko jest pokazać to na boisku. Ja myślę pozytywnie i wierzę, że możemy pokonać każdą drużynę na świecie. Liczę na to, że kibice przyjdą na to spotkanie i jeszcze powalczymy!
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.