PlusLiga | 2019-03-23 14:21:41 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
W niedzielę PGE Skra zagra na wyjeździe z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. - Mimo wszystko będzie to prestiżowe starcie - mówi przyjmujący mistrzów Polski.
Siatkarze PGE Skry co prawda zmierzą się z liderem PlusLigi, ale spotkanie może nie mieć już znaczenia w kwestii układu tabeli przed fazą play-off. - Traktujemy ten mecz jak każdy kolejny. To będzie prestiżowe starcie, bo zagrają ze sobą dwie duże firmy, ale zarówno my, jak i ZAKSA już o nic nie gramy. W tym meczu będą się liczyły czysta ambicja i chęć zwycięstwa - mówi Szalpuk.
Przyjmujący PGE Skry może mieć rację, ale trzeba mieć jednak na uwadze, że jeśli Aluron Virtu Warta Zawiercie w sobotę przegra z Cuprum Lubin, a PGE Skra pokona w niedzielę ZAKSĘ, awansuje do kolejnej rundy nie z szóstego, a z piątego miejsca w tabeli. - Dla nas to bez różnicy. Ważne, żeby grać swoje - mówi Szalpuk. - Nieważne, z kim przyjdzie nam się bić o półfinał, na pewno będą to ciężkie spotkania. Teoretyczne szanse są, ale moim zdaniem przystąpimy do play-offów z szóstego miejsca.
Po ostatnich zwycięstwach atmosfera w drużynie PGE Skry jest jeszcze lepsza. - Chociaż mimo tych wszystkich przeciwności losu i wielu przegranych, dobrze się trzymaliśmy w drużynie - mówi Szalpuk. - Wiadomo, że wygrane jeszcze bardziej nam pomagają, jeśli chodzi o szatnię, ale nie było źle.
Początek meczu z ZAKSĄ o godz. 14.45.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.