PlusLiga | 2019-03-08 10:52:03 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: skra.pl
- To było kluczowe spotkanie, w zasadzie o sześć punktów. Cieszymy się, że mimo trudności w tym meczu, wyszliśmy z nich i wygraliśmy - mówi Grzegorz Łomacz, rozgrywający PGE Skry po zwycięstwie z GKS Katowice.
PGE Skra wygrała 3:1 i jest to bardzo ważne zwycięstwo w kontekście awansu do najlepszej szóstki PlusLigi. GKS postawił jednak solidne warunki, więc bełchatowianie mogą się cieszyć z końcowego sukcesu. - W meczu szło na noże, choć drugiego seta mogliśmy rozstrzygnąć na własną korzyść. W końcówce trochę zabrakło szczęścia, a katowiczanie grali bardzo ambitnie - mówi Łomacz. - Przełomowy moment nastąpił w trzecim secie, kiedy to mimo straty punktowej dogoniliśmy rywala i zwyciężyliśmy.
Co ciekawe, Łomacz stracił status kapitana, bowiem na dłużej na boisko wrócił Mariusz Wlazły. - Cieszę się, że Mariusz zagrał w tym meczu, bo potrzebujemy każdego. Trudno mu było jednak wystawić piłkę, bo przez dwa i pół miesiąca tego nie robiłem - uśmiecha się rozgrywający. - Bardzo przyczynił się do naszego zwycięstwa. Świetnie atakował i zagrywał, zaliczył naprawdę super wejście!
PGE Skra w poniedziałek zagra na wyjeździe z Treflem Gdańsk. Jeśli wygra za trzy punkty, będzie pewna awansu do fazy play-off. - Teraz nie ma czasu na świętowanie. Trzeba pojechać w poniedziałek do Gdańska i bić się o kolejne zwycięstwo - kończy Łomacz.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.