PlusLiga | 2018-05-04 10:04:12 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Co do powiedzenia po zakończonym sezonie miał Thibault Rossard?
PLUSLIGA: Miejsce w czołowej szóstce, to był realny i właściwy cel dla tego zespołu biorąc pod uwagę jego potencjał kadrowy, czy Asseco Resovia mogła się pokusić o lepszy wynik?
THIBAULT ROSSARD (przyjmujący Asseco Resovi Rzeszów): Mogliśmy osiągnąć więcej. Owszem, w pewnym momencie w końcówce rundy zasadniczej byliśmy nawet poza pierwszą szóstką i o mały włos nie awansowalibyśmy w ogóle do ćwierćfinału. Na końcu jednak osiągnęliśmy ten cel i mieliśmy swoje szanse żeby grać w półfinale. Wydawało się, że wygrywając na wyjeździe poczyniliśmy ten najtrudniejszy krok w drodze do strefy medalowej, ale okazało się później, że przegraliśmy oba spotkania u siebie. Nie brakowało jednak dużej walki. Rozegraliśmy większość setów na przewagi. Na pewno dużo bardziej możemy żałować przegranej rywalizacji z Olsztynem o półfinał niż tych meczów o piąte miejsce z Jastrzębskim Węglem. Postawa Olsztyna w półfinale pokazała, że my też pewnie bylibyśmy w stanie mocno powalczyć nawet o finał. To jest jednak tylko gdybanie. Co może powiedzieć po tym sezonie zespół z Warszawy, który na ostatniej prostej wypadł poza szóstkę. Play-offy pokazały, że poziom poszczególnych zespołów był bardzo wyrównany. Kibice mogli obejrzeć sporo tie-breaków i wyrównanych setów rozstrzygających się dopiero w końcówkach. Nawet nasze dwa ostatnie mecze z Jastrzębiem o piąte miejsce były niezwykle zacięte. W porównaniu do zeszłego sezonu mieliśmy aż siedem zespołów w górnej części tabeli prezentujących bardzo wyrównany poziom. Ja osobiście czuję duże rozczarowanie naszym końcowym wynikiem, bo uważam, że mieliśmy ogromną szansę na grę w półfinale, a w rywalizacji z ZAKS-ą też nie stalibyśmy na straconej pozycji.
Dlaczego ten sezon był aż tak nierówny w wykonaniu Asseco Resovii? Co było waszą największą bolączką - czy brak doświadczenia w kluczowych momentach meczów?
- Nie wiem, czy możemy tłumaczyć się brakiem doświadczenia, bo mieliśmy też w zespole kilku bardziej doświadczonych graczy. Na pewno zaliczyliśmy sporo wzlotów i upadków, ale ciężko powiedzieć dlaczego aż tak falowaliśmy z naszą grą. Ja osobiście najbardziej zapamiętałem ten fragment sezonu, w którym nie mogliśmy się przełamać w meczach wyjazdowych i to był dla nas faktycznie jakiś problem. Paradoksalnie kiedy w końcówce sezonu przełamaliśmy się i wygraliśmy ważne spotkanie w Olsztynie, to później nie potrafiliśmy tego wykorzystać grając przed własną publicznością. Do pewnego momentu mieliśmy przecież fajną serię zwycięstw w meczach u siebie, ale potem niestety straciliśmy ten atut. Ogólnie byliśmy w tym sezonie taką nieprzewidywalną drużyną, po której wszystkiego można było się spodziewać.
* więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.