PlusLiga | 2018-04-26 17:12:07 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
PGE Skra Bełchatów pokonała Trefl Gdańsk 3:2 w pierwszym półfinałowym mecz PlusLigi. Od początku spotkania nie brakowało emocji. - Mecz mógł podobać się kibicom, bo było dużo emocji. Była walka po jednej i drugiej stronie siatki. Każdy miał swoją szansę w tym spotkaniu - powiedział Mariusz Wlazły, atakujący wicemistrzów Polski.
Środowe spotkanie w ERGO Arenie trwało ponad dwie godziny i obfitowało w wiele zwrotów akcji. Swoje szanse na wygranie w czterech setach mieli gdańszczanie, ale siatkarze PGE Skry doprowadzili do remisu 2:2, a następnie lepsi okazali się w tie-breaku.
- To było ciężkie zwycięstwo i ciężki mecz. Nie graliśmy dobrze. Było widać tę przerwę w graniu. Trefl rozegrał trzy bardzo trudne i ważne mecze. Wyszli z półfinału zwycięsko, więc im się na pewno grało troszeczkę luźniej i było to widać. Tie-break znowu był horrorem, graliśmy punkt za punkt. Mimo to potrafiliśmy odwrócić losy tego spotkania i wygrać. To cieszy i jest bardzo budujące przed tym kolejnym, mam nadzieję jednym spotkaniem w Bełchatowie - powiedział Karol Kłos.
Z kolei Patryk Czarnowski dodał: – Stworzyliśmy wspaniałe widowisko. Dla kibica był to bardzo emocjonujący mecz. Oczywiście bardzo cieszę się z wygranej, bo to ważny krok, który zrobiliśmy w kierunku finału. Z drugiej strony dobrze też, że wygraliśmy w tie-breaku. Trefl ma w nogach wiele spotkań na wysokim poziomie i wymagających od niego dużo energii, więc to jest dla może dobry prognostyk przed następnym spotkaniem.
Podopieczni Roberto Piazzy nie będą długo rozpamiętywali środowego zwycięstwa. Już teraz koncentrują się na drugim, sobotnim spotkaniu.
- Mecz mógł podobać się kibicom, bo było dużo emocji. Była walka po jednej i drugiej stronie siatki. Każdy miał swoją szansę w tym spotkaniu. Tym bardziej doceniamy to zwycięstwo. Trefl Gdańsk to bardzo dobra drużyna, więc tym bardziej doceniamy tę wygraną. To spotkanie kosztowało nas dużo sił. Teraz musimy odpocząć i myślami jesteśmy już przy sobotnim meczu w Bełchatowie - zakończył Mariusz Wlazły.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.