Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-04-17 15:32:09 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl

Roberto Piazza: Teraz piję po 7 kaw dziennie

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

- Teraz piję od 4 do 7 kaw dziennie. To jest normalne - mówi Roberto Piazza. Z trenerem PGE Skry rozmawialiśmy (oczywiście przy kawie) o potencjalnych rywalach w półfinale, fazie zasadniczej i systemie rozgrywek.

Gdy rozmawialiśmy we wrześniu, mówił trener, że w czasie play-offów potrafi wypić do 12 kaw dziennie. Zbliża się trener do tego wyniku?

Roberto Piazza:
Nie jestem blisko wypicia 12 kaw. Play-offy zaczną się za kilkanaście dni, jeszcze za wcześnie. Teraz piję od 4 do 7 kaw dziennie. To jest normalne.

Co zdaniem trenera najważniejsze jest na tym etapie?

- Musisz sprawdzić wszystko. Ważne jest przygotowanie fizyczne, dlatego zaczęliśmy od ciężkiego treningu w ubiegłym tygodniu. W tym również ciężko trenujemy, bo chcemy utrzymać naszą najlepszą formę podczas półfinałów i finałów. Zazwyczaj siatkarz nie może dać z siebie więcej, niż 100% podczas dwóch kolejnych tygodni. Próbowaliśmy i próbujemy wykorzystać ten system, by wprowadzić siatkarzy w dobrą formę w tym okresie.

Nie znamy jeszcze naszego półfinałowego przeciwnika, ale jakby trener scharakteryzował potencjalnych rywali: Trefl Gdańsk i Jastrzębski Węgiel?

- Gdańsk to dla mnie niesamowita drużyna. Wszyscy siatkarze są zdolni do gry oprócz Daniela McDonnella, ale środkowy bloku nie może zmienić drużyny. Zebrali doświadczenie i dobre relacje pośród siatkarzy. Anastasi jest niesamowitym trenerem. Sądzę, że w fazie rewanżowej byli blisko perfekcji we wszystkich meczach. To znaczy, że zaczęli odzyskiwać sytuacje i emocje podczas gry. Zagrali niesamowity finał przeciwko nam w Pucharze Polski. Nie zagraliśmy w nim naszej najlepszej gry, to pewne, Trefl nie dał nam dużo możliwości, abyśmy wrócili do gry w tym meczu, a to był koniec stycznia.
Z Jastrzębskim Węglem przegraliśmy oba mecze: 1:3 na wyjeździe i 2:3 w domu. Kiedy graliśmy w Bełchatowie, to było zaraz po meczu z Dynamo w Moskwie. Oczywiście to był trudny mecz, prowadziliśmy 2:1 i było 17:17, pamiętam. Silny zespół musi w takim momencie zakończyć grę. My nie byliśmy w stanie tego zrobić, ponieważ oni zagrali dobry mecz, a my popełniliśmy kilka głupich błędów. Oczywiście Jastrzębie to bardzo niebezpieczny, niebezpieczny, niebezpieczny zespół.

*więcej na skra.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane