Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-04-02 22:07:27 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

Benjamin Toniutti: Chcemy awansować do Final Four

Fot.: Anna Jabłczyk

Siatkarze Mistrza Polski przyjechali do Bielska, aby zapewnić sobie tutaj pozycję lidera tabeli na dwa mecze przed końcem sezonu zasadniczego. Ta sztuka udała im się. Tym samym podopieczni trenera Gardiniego swoimi myślami są już przy rywalizacji w Lidze Mistrzów. - Do nas należy zagrać dobry mecz. Wiemy, że Friedrichshafen to mocny rywal. Nie bez przyczyny wygrali ponad 30 spotkań pod rząd w tym sezonie - przyznał rozgrywający z Kędzierzyna, Benjamin Toniutti.

Czy pomimo trzysetowej wygranej ZAKSA może być zadowolona z gry jaką zaprezentowała w meczu przeciwko gospodarzom?

Benjamin Toniutti
: - Nie zagraliśmy tutaj w Bielsku dobrego spotkania, więc nie możemy być zadowoleni z tego, co zaprezentowaliśmy. Może myślami jesteśmy już trochę przy meczu Ligi Mistrzów przeciwko Vfb Friedriechshafen. Pomimo wszystko jesteśmy zadowoleni, że wygraliśmy 3:0. Cieszy nas też, że zaoszczędziliśmy trochę sił przed środowym starciem.

Zarówno pierwszy, jak i trzeci set miał wyrównany przebieg.

- W tych dwóch wspomnianych partiach musieliśmy w samych końcówkach gonić wynik. Niektóre elementy naszej dobrej gry pozwoliły nam rozstrzygnąć je na naszą korzyść. Były to na przykład fajne obrony Pawła Zatorskiego czy skuteczne bloki Sławka Jungiewicza. Tak czy inaczej, patrząc globalnie na naszą grę, w kolejnych meczach, jakie nas czekają, musimy prezentować się zdecydowanie lepiej.

Co zatem musi poprawić ZAKSA, żeby lepiej prezentować się na parkiecie?

- Mówiąc na przykładzie meczu przeciwko BBTS-owi, popełnialiśmy wiele błędów w ataku oraz polu serwisowym. Moje rozegranie też nie stało na najwyższym poziomie, miałem problemy z precyzją dogrywanych piłek. Podsumowując każdy z naszego zespołu musi poprawić coś przed następnym spotkaniem. Nie zmienia to faktu, że cieszymy się z utrzymania pozycji lidera w tabeli, ponieważ ta sztuka udała nam się trzeci rok z rzędu.

Czy to był nadrzędny cel tego spotkania?

- Zdecydowanie tak. Chcieliśmy tutaj w Bielsku wygrać i dzięki temu zapewnić sobie pierwsze miejsce w tabeli przed końcem rundy zasadniczej. Tym samym w ostatnich spotkaniach ligowych tej rundy będziemy mogli zaoszczędzić trochę energii na bardzo ważne dwa mecze, które czekają nas w Lidze Mistrzów. Poza tym, pozycja lidera daje nam dobre rozstawienie w fazie play-off.

Trener Gardini dokonuje niewielkich rotacji w składzie swojej ekipy. Z czym są związane te zmiany?

- Rzeczywiście ostatnio trener wystawiał do gry lekko zmienione szóstki. Wynika to po części z tego, że wielu naszych graczy ma swoje problemy zdrowotne. Ponadto czekają nas wielkie wyzwania w kolejnej części sezonu, dlatego chcemy żeby wszyscy na ten moment byli w swojej najlepszej dyspozycji.

Teraz przed wami kolejne wyzwanie na arenie europejskiej. Czy już jesteście myślami przy spotkaniu z niemieckim rywalem z Vfb?

- Dla nas istotne jest, że znajdujemy się pośród siedmiu najlepszych drużyn w Europie. Dzięki temu jesteśmy o poziom wyżej niż w poprzednim sezonie. Wtedy odpadliśmy po przegranej z Bielgorodem. W tym roku jesteśmy trochę bliżej Final Four i chcemy do niego awansować.

Poczuliście, że Final Four jest w waszym zasięgu?

- Do nas należy zagrać dobry mecz. Wiemy, że Friedrichshafen to mocny rywal. Nie bez przyczyny wygrali ponad 30 spotkań pod rząd w tym sezonie. Będzie to dla nas spore wyzwanie wygrać tę rywalizację.

W tym sezonie rozegraliście wiele spotkań, w PlusLidze, Lidze Mistrzów, Pucharze Polski czy Klubowych Mistrzostwach Świata. Czy zespół może odczuwać trudy tych wszystkich meczy?

- Klubowe Mistrzostwa Świata to było dla nas dobre doświadczenie, ponieważ zmierzyliśmy z Sadą Cruzeiro czy Cucine Lube, czyli obecnie jednymi z najmocniejszych ekip na świecie. Na pewno gramy w tym sezonie bardzo dużo. Trudno jest przez to utrzymać wysoki poziom w każdym meczu, w każdym turnieju w jakim bierzemy udział. Pomimo to chcemy pokazać swoją grą, że Kędzierzyn to jedna z najlepszych klubowych drużyn w Europie.

Już 1 stycznia klub oficjalnie poinformował o tym, że zostajesz na dłużej w Kędzierzynie-Koźlu. W czym można szukać przyczyny tak szybko podjętej decyzji?

- Z pewnością wiąże się to z tym, że czuję się tutaj dobrze. Znam miasto, ludzi, podoba mi się liga, w której gramy. Jeżeli chodzi o drużynę to zatrzymamy jej trzon, m.in.: Zatorskiego, Wiśniewskiego, Deroo czy Bieńka. Zostaje też z nami trener Andrea Gardini, co ma dla mnie duże znaczenie. To fajne uczucie, kiedy szkoleniowiec chce, abyś był częścią jego teamu. Dla mnie osobiście ważne jest również abyśmy grali o najważniejsze trofea.

Twoje indywidualne występy w dobrym zespole mają potem odzwierciedlenie w grze drużyny reprezentacyjnej.

- Wielu graczy reprezentacji Francji gra w czołowych europejskich drużynach. Kiedy po sezonie klubowym spotykamy się na zgrupowaniu reprezentacji jest to la nas normalne, chcemy wygrywać w każdym turnieju.


* Rozmawiała Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane