Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-03-19 17:15:43 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. prasowa

Matej Patak: Gramy u siebie i chcemy zdobyć punkty

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

- Będzie to inny mecz i musimy pokazać naszą jakość. Gramy u siebie i chcemy zdobyć punkty – mówi przed bitwą z GKS Katowice, przyjmujący Aluronu Virtu Warty Zawiercie Matej Patak.

Spoglądasz czasem na tabelę PlusLigi i sprawdzasz pozycję Aluronu Virtu?
- Ogólnie to nie. Jedynie czasem w szatni ten temat zostanie poruszony. Nie chcę patrzeć, aby nie kalkulować.

Spytałem o tabelę, ponieważ przed nami najważniejsze spotkania w sezonie z drużynami, które właśnie są obok nas w tabeli. O powtórkę rezultatu z Katowic będzie bardzo ciężko, ale nie jest to niemożliwe.
- Każdy mecz jest inną sytuacją. W Katowicach wygraliśmy 3:0 i zagraliśmy bardzo dobrze, a z kolei GKS nie zagrał na swoim poziomie. Zapewne też po pierwszym secie katowiczanom odechciało się gry w siatkówkę. Będzie to inny mecz i musimy pokazać naszą jakość. Gramy u siebie i chcemy zdobyć punkty.

Od paru spotkań jesteś podstawowym przyjmującym Jurajskich Rycerzy. Po początku sezonu, gdzie miałeś kontuzję i nie grałeś, jesteś zadowolony ze swojej formy?
- Trudno powiedzieć. Szkoda tych kontuzji, które się przytrafiły. Na pewno trochę to mnie zastopowało. Potrafię zagrać lepiej, nie jest to obecnie moja najlepsza siatkówka i najważniejsze jest teraz to, czy wygrywamy, czy nie. Mamy jeszcze kilka spotkań przed nami do końca rundy i chcę grać jeszcze lepiej, niż dotychczas.

Na Tobie został zdobyty as serwisowy kończący mecz w Warszawie. Ostatnia piłka z ONICO siedziała Tobie w głowie?
- W ogóle nie myślałem o niej. Została ona uderzona inną częścią dłoni, niż zazwyczaj się serwuje. Był to taki siatkarski kamień, który poleciał we mnie i trudno mi było przyjąć taką piłkę.

W GKS Katowice gra Twój rodak, Emanuel Kohut. Sprawi to dodatkową mobilizację u Ciebie?
- Eme znam bardzo dobrze. Przez kilka lat mogliśmy się lepiej poznać. To jest taka dodatkowa energia, a na dodatek gdybym na nim jeszcze zrobił blok aut, zdobył jakiś punkt to na pewno zaakcentuje to odpowiednio na boisku (uśmiech). Lubię takie mecze, gdy grasz z zawodnikami, których znasz. Dodatkowo w GieKSie znam Adriana Stańczaka, libero z którym grałem w Częstochowie i Kacpra Stelmacha. Zawsze jest to dodatkowa energia do gry.

Kohut gra na środku siatki, więc on będzie skupiony, aby jak najwięcej razy zablokować Ciebie. Planujecie jakieś zakłady przed meczem?
- Zobaczymy przed meczem. Może tak być, że będzie zagrywał na mnie, albo ja na niego. Będzie to dodatkowa rywalizacja pomiędzy nami w trakcie spotkania. Jednak na razie bardziej się skupiam na tym, abyśmy wygrali poniedziałkowy mecz. To jest pierwsza i najważniejsza myśl.

Dla Ciebie jest to jakaś różnica jeśli grasz w poniedziałek, czy też w sobotę?
- Całkowicie bez różnicy jeśli chodzi o mecz. Jedyna różnica to okres przed meczem i jak mamy rozplanowany tydzień treningów. Poniedziałek, czy sobota to taki sam dzień do gry.

W poniedziałek będziemy świadkami trzynastego kompletu publiczności przy Blanowskiej i dla Was to przyjemność grać na takiej hali.
- Zawsze jak jest pełna hala i czujesz na plecach swoich kibiców dodaje to wyjątkowej energii, którą trzeba wykorzystać na boisku. Już nie raz nam dodawali skrzydeł.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane