PlusLiga | 2018-02-23 21:40:06 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Warszawianie wciąż nie przerwali passy zwycięstw, tym razem sensacyjnie pokonując ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Gwiazdą spotkania był macedoński atakujący, Nikola Gjorgiew – Doping kibiców sprawił, że żyłem grą i naprawdę czerpałem z niej radość – przyznał.
PLUSLIGA.PL: We wtorek pokonaliście ZAKSĘ, ale szczerze mówiąc nie był to najlepszy czas na tak trudnego rywala…
NIKOLA GJORGIEW: Tak, masz rację. Rzeczywiście ostatnio nałożyło się na siebie kilka rzeczy. Przede wszystkim nie mieliśmy zbyt długiej przerwy, w związku z naszym wcześniejszym, piątkowym meczem z Kielcami. Wtedy także rozegraliśmy pięć setów, a we wtorek dołożyliśmy kolejne pięć partii i nasze organizmy troszkę to odczuły. Ale takie są uroki PlusLigi, gdzie w fazie zasadniczej rozgrywamy trzydzieści spotkań. Nic nas w tym nie zaskakuje, bo wiedzieliśmy od samego początku jak to będzie wyglądać i że niejednokrotnie będziemy rozgrywać nawet trzy mecze w ciągu tygodnia. Przed meczem z ZAKSĄ od początku nastawialiśmy się na trudne starcie, bo jest to niewątpliwie topowa drużyna sezonu. My zagraliśmy jednak naprawdę dobre spotkanie i jestem zadowolony z tego, co pokazaliśmy jako cała drużyna. Panuje u nas fala kontuzji, a na treningu pojawia się dziewięciu, czasem dziesięciu zawodników, co znacznie utrudnia przygotowanie do każdego starcia. Staramy się jednak wyciągać z tego maksimum, dlatego tym bardziej jestem dumny, że udaje nam się wychodzić z tej sytuacji obronną ręką i udźwignąć psychiczny ciężar gry w takim osłabieniu.
Damian Wojtaszek przyznał, że mecz ZAKSĄ był najlepszym w twoim wykonaniu. Zgadzasz się z jego opinią?
- Tak, Damian miał rację! Uważam, że był to najlepszy mecz, jaki zagrałem w barwach Warszawy. Myślę, że zaprezentowałem się dobrze w jeszcze kilku innych spotkaniach, ale to ostatni mecz był moim najlepszym. Mam świadomość, że było to starcie z drużyną z pierwszego miejsca w tabeli, a ja sięgnąłem w nim po nagrodę MVP. Ten fakt dodaje jeszcze większej wartości mojemu występowi. Poza tym na Torwarze panowała wtedy znakomita atmosfera, a ja niesiony dopingiem kibiców, żyłem grą i naprawę sprawiała mi ona przyjemność. Jestem szczęśliwy, że mogłem przeżyć takie chwile.
* rozmawiała Anna Daniluk (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.