PlusLiga | 2018-02-04 12:37:00 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: inf. prasowa / inf. własna
Ten sezon nie jest udany ani dla Dafi Społem Kielce, ani dla jej najbliższego przeciwnika. Kielczanie od kilku kolejek „okupują” lokaty na końcu tabeli, które po zakończeniu rozgrywek mogą doprowadzić do spadku drużyny ze Świętokrzyskiego. Z kolei radomianie borykają się z problemami zdrowotnymi w swoich szeregach.
Obie drużyny miały niemalże dwutygodniową przerwę przed niedzielnym pojedynkiem między sobą. Jak przyznał szkoleniowiec Dafi Społem, kielczanie wykorzystali ten czas na przygotowania do spotkania. Jednym z etapów był sparing z beniaminkiem, Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. – Mieliśmy dwutygodniową przerwę w rozgrywkach, którą wykorzystaliśmy na przygotowania do meczu z Radomiem. W ramach przygotowań w ubiegłym tygodniu rozegraliśmy sparing z drużyną z Zawiercia. W czwartek i piątek trenowaliśmy w hali przy ul. Krakowskiej, która jest bliźniaczo podobna do hali w Radomiu – przyznał Dariusz Daszkiewicz.
Wydaje się zatem, że ekipa z 15 lokaty dobrze przygotowała się do meczu z Cerrad Czarnymi Radom. Jednak za tymi dobrymi przygotowaniami stoją także większe lub mniejsze problemy zdrowotne wśród zawodników. – Łukasz Łapszyński po ostatnim meczu ma kłopoty z ręką, trenuje indywidualnie, nie może jeszcze wykonywać treningu siatkarskiego. Mam nadzieję, że jego przerwa skończy się jak najszybciej, bo nie ukrywam, że jest bardzo potrzebny w zespole. Do treningów wrócił już Alex Nalobin. Rozchorował się drugi rozgrywający, Piotr Adamski, więc posiłkujemy się młodszymi zawodnikami z II ligi – powiedział szkoleniowiec. I dodał: – Nieistotne jest to, co my wiemy na temat Radomia. Najważniejsze jest co, co my zagramy. Jeżeli zagramy swoją dobrą siatkówkę, to możemy wywieźć dobry wynik z trudnego terenu. Mecze pomiędzy tymi drużynami są specyficzne. Czytałem wywiad z Wojtkiem Żalińskim, w którym podkreślił, że praktycznie w każdym sezonie jest tak, że dzielimy się zwycięstwami. On ma nadzieję, że w tym roku będzie podobnie, a my mamy nadzieję, że ten rok będzie wyjątkowy i to my wygramy dwa razy. Z takim nastawieniem tam jedziemy.
Swój stan zdrowia skomentował także sam Łapszyński. – Od półtora tygodnia trenuję indywidualnie, biegam z boku boiska jakbym przygotowywał się do maratonu albo półmaratonu. Cały czas czekam, aż w końcu będę mógł odbijać i dołączyć do normalnego treningu z zespołem. Ta kontuzja wymaga czasu, żeby ją wyleczyć. Jest to mocne stłuczenie kości śródręcza. Teraz już jest lepiej, ale wcześniej miałem problem z codziennymi czynnościami takimi jak zmiana biegu w samochodzie – wyznał przyjmujący.
Głos zabrał także Jakub Wachnik. Przyjmujący Dafi Społem Kielce spędził w Radomiu kilka sezonów. Jak podkreślił sam siatkarz, powrót do Radomia będzie dla niego miły. Przyznaje także, że jeśli każdy z zawodników na boisku da z siebie maksimum możliwości to kielczanie ponownie mogą pokonać radomian. – Mam sentyment do Radomia, bo spędziłem tam mnóstwo czasu grając i mieszkając, więc znam to miasto i miło się tam wraca. Na meczu będzie dużo znajomych i rodzina, więc myślę, że będzie się fajnie grało. Musimy się skupić na naszej grze. Jeśli każdy, który będzie na boisku da z siebie sto procent, to jestem spokojny o wynik. Myślę, że podejście do meczu jest podobne. Dla nich to też jest bardzo ważne spotkanie, oni także walczą o punkty, żeby być coraz wyżej w tabeli, nam te punkty także są bardzo potrzebne. Na pewno zapowiada się bardzo dobre widowisko – zakończył Wachnik.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.