PlusLiga | 2018-02-01 15:46:15 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: Aluron Virtu Warta Zawiercie
- Próbowaliśmy utrzymać poziom, który osiągnęliśmy w ostatnim okresie. Sport to też jednak różnego rodzaju ludzkie problemy, w tym te zdrowotne. Mamy za sobą chorobę Taichiro Kogi, a teraz chory jest Grzegorz Bociek. Tak czy inaczej praca przebiega właściwie. Zobaczymy, co się wydarzy. Jak zawsze przypominam – to nowy mecz, nowa hala i nowa przygoda. Nikt dokładnie nie wie, którzy zawodnicy będą bohaterami tego widowiska, bo najpierw musimy zobaczyć, jak będzie wyglądała sytuacja zdrowotna – podkreśla Emanuele Zanini, trener Aluronu Virtu Warty Zawiercie, przed sobotnim (15.00) wyjazdowym starciem Jurajskich Rycerzy z Jastrzębskim Węglem.
Najbliższy rywal beniaminka PlusLigi to w pewnym sensie „nowy Jastrzębski Węgiel”, po objęciu drużyny przez Ferdinando De Giorgiego. - Za każdym razem, kiedy pojawia się nowy szkoleniowiec, coś się zmienia. Znam tego trenera bardzo dobrze, to profesjonalista. Na pewno dokładnie przeanalizuje, czego zespół dokonał dotychczas, by poprawić, co się da. W środowy wieczór mieliśmy możliwość zobaczyć ich w akcji w Lidze Mistrzów, co daje nam częściowo obraz zmian. Nie zawsze są to drastyczne zmiany – czasem chodzi po prostu o podejście czy rytm treningowy. Każdy trener ma swój styl. Znam wartość De Giorgiego i bardzo go cenię.
Z Ligi Mistrzów do PlusLigi
Wczorajsze starcie na europejskich parkietach może być cennym źródłem informacji, choć wydaje się, że Zenit Kazań to nieco inny punkt odniesienia niż rywale z PlusLigi. - W przypadku rosyjskiego klubu mówimy o jednej z najlepszych drużyn świata, jeśli nie najlepszej. To najwyższa klasa. Każdej ekipie bardzo trudno przeciw nim grać.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.